Agencja Reutera przypomina, że w kompetencjach prezydenta nie leży rozpisanie referendum, gdyż wymagałoby to zmian w konstytucji. Jednak Zeman to wpływowy polityk w kraju, w którym wielu wyborców jest sceptycznie nastawionych do Unii. Czechy weszły do Wspólnoty w 2004 roku.

Nie zgadzam się z tymi, którzy są za opuszczeniem Unii Europejskiej - powiedział Zeman cytowany przez czeskie radio. Ale zrobię dla nich wszystko, by mieli referendum i mogli się wypowiedzieć. To samo dotyczy wyjścia z NATO - dodał centrolewicowy szef państwa. Prezydent wypowiadał się w czwartek wieczorem podczas spotkania z mieszkańcami miasta Velke Meziriczi na wschodzie kraju.

W kwietniowym badaniu ośrodka CVVM zadowolenie Czechów z członkostwa w UE spadło do 25 proc., z 32 proc. w ubiegłym roku.

Niewielka skrajnie prawicowa partia Świt-Narodowa Koalicja próbowała w maju przepchnąć w parlamencie wniosek o referendum w sprawie opuszczenia Unii, ale nie udało jej się zdobyć wystarczającego poparcia dla tego planu. UE jest też niepopularna wśród komunistów, trzeciej co do wielkości partii w parlamencie, oraz niektórych deputowanych konserwatywnej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS).

Przeprowadzenie referendum w sprawie członkostwa w UE wymagałoby zmian w konstytucji, do czego potrzebne jest 60-procentowe poparcie w obu izbach parlamentu.

Jako premier Czech w latach 1998-2002 Zeman pomógł przygotować swój kraj do wejścia do UE. Jednak już jako szef państwa budził obawy niektórych zachodnich stolic z powodu swych prorosyjskich poglądów w sprawie konfliktu na Ukrainie. Nie powstrzymało to jednak czeskiego rządu, który odpowiada za politykę zagraniczną kraju, przed poparciem unijnej polityki sankcji wobec Moskwy.

Zeman wygrał pierwsze w historii Czech bezpośrednie wybory prezydenckie w 2013 roku i może zostać wybrany na drugą kadencję w 2018 roku.