Uroczystości odbywały się jednak w napiętej atmosferze. Zgromadzeni wygwizdali m.in. premiera Manuela Vallsa. W tłumie słychać było głosy wzywające go do dymisji. Widać było także transparenty z żądaniami dymisji prezydenta Francji Francois Hollande'a.

Oklaskami natomiast nagrodzono ratowników, którzy pospieszyli z pomocą ofiarom ataku.