Sprawę lekarki, która straciła pracę przez klauzulę sumienia opisuje portal MojaNorwegia.pl. Katarzyna Jachimowicz od 2011 roku pracowała w Norwegii jako lekarz rodzinny w przychodni rodzinnej w Gvarv. W rozmowie z mojanorwegia.pl, kobieta zapewnia, że w trakcie rekrutacji do pracy, wynegocjowała z przełożonymi możliwość odmowy wykonywania takich zabiegów, jak aborcja, czy zakładania spirali domacicznej.

Pracujący w Norwegii lekarze mają prawo do domowy zabiegu, jeśli jest on niezgodny z ich wewnętrznymi przekonaniami, co zapewnia im między innymi dokument Norges Kristelige Legeforening traktujący właśnie o klauzuli sumienia.

Problem pojawił się jednak w 2013 roku, kiedy to z prawa do powoływania się na klauzulę sumienia wyłączono zakładanie spirali domacicznej. Katarzyna Jachimowicz, mimo zmian w zapisach, nie godziła się na wykonywanie takich zabiegów. Pracodawca najpierw wysłał ją więc na roczny urlop, a następnie zwolnił z pracy argumentując, iż wszyscy obywatele mają prawo do dostępu do usług medycznych na równych zasadach. Lekarka zamierza walczyć z gminą Gvary w sądzie:

Prawo sprzeciwu sumienia jest jednym z podstawowych praw człowieka. Ma zastosowanie, gdy pracownik odmawia wykonania swoich obowiązków z powodu przekonania o nieetyczności takiego działania. Historia pokazuje wiele negatywnych przykładów, gdy ludzie „tylko wykonywali rozkazy". W medycynie niezależna ocena etyczna jest szczególnie ważna. Ja swoją opieram m.in. na norweskim dokumencie Norges Kristelige Legeforening o klauzuli sumienia – tak Jachimowicz skomentowała sprawę dla portalu MojaNorwegia.pl