Jeden z mężczyzn pechowo przewrócił się, ale szybko wstał i chwycił dziecko dosłownie tuż przed pociągiem. Strażnik, z pochodzenia Ormianin, opowiadał później, że nigdy wcześniej nie czuł takiego przypływu adrenaliny.

Tego wieczoru strażnicy wyszli na patrol wcześniej niż zwykle. Nie ustalono, dlaczego 3-latek o tak późnej porze spacerował w okolicach linii kolejowej.