Mieszkańcy okolicznych domów zawiadomili przed godz. 4 policję o kłótni grupy "uderzająco dobrze ubranych" mężczyzn z inną osobą przed barem "Noon" w okolicach Placu Rudolfa. Uczestnicy zajścia użyli siekier - zeznali świadkowie wydarzenia.

Działający w pojedynkę mężczyzna został zraniony w nogę, wskoczył do zaparkowanego nieopodal samochodu i odjechał. Napastnicy oddali do odjeżdżającego serię strzałów, jednak nie trafili kierowcy. Policjanci odnaleźli wkrótce potem rannego uciekiniera w podziurawionym kulami samochodzie. Z ranami kłutymi oraz obrażeniami głowy odwieziono go do szpitala. Świadkowie zaznali, że z miejsca zajścia z piskiem opon odjechało kilka samochodów - pisze "Koelner Stadt-Anzeiger".

Jak podał lokalny tabloid "Express" policja zatrzymała przed południem dwie osoby podejrzane o udział w zajściu. Dwie dalsze osoby są poszukiwane. Śledztwo przejął wydział zajmujący się morderstwami. Według niemieckich mediów policja uważa, że zdarzenie prawdopodobnie nie miało podłoża terrorystycznego. Wiele wskazuje na porachunki mafijne. Ranny pracował podobno jako "bramkarz" w jednym z kolońskich klubów