Ukraina straciła jednego z najlepszych obrońców - napisał na Twitterze prezydent Ukrainy Petro Poroszenko.

Andrij Taranow miał 49 lat, był zastępcą szefa prezydenckiej administracji i dał się poznać jako doświadczony wojskowy. Nie tylko koordynował resorty siłowe i śledcze i nadzorował obronę wschodnich granic Ukrainy przed prorosyjskimi bojownikami i armią Rosji, ale również przygotowywał reformę wywiadu, a nawet z ramienia prezydenta negocjował uwolnienie zakładników, ukraińskich żołnierzy pojmanych w czasie walk z separatystami.

Zaufany generał Poroszenki zginął w wypadku na Dniestrze, niedaleko jednego z jednych mostów w Kijowie - podają ukraińskie media. Zderzył się tam swoim skuterem wodnym z barką.

Dziennikarze ukraińskiej telewizji Espresso, którzy przyjechali na miejsce tragicznej śmierci generała Taranowa, zostali zaatakowani przez - jak to określa portal Espresso - "nieznanych sprawców". Napastnicy pobili ekipę, zniszczyli także jej sprzęt.