Jeśli nie zaznaczymy, że pełny dostęp do jednolitego rynku jest powiązany z pełną zgodą na swobodę przemieszczania się, każdy w Europie zacznie robić, co mu się podoba - powiedziała szefowa rządu na konferencji zorganizowanej w Berlinie przez Związek Przemysłu Niemieckiego (BDI).

Jak dodała, negocjacje między Wielką Brytanią, której obywatele w czerwcowym referendum podjęli decyzję o wyjściu z UE, a pozostałymi państwami Wspólnoty nie będą łatwe i konieczne będzie w ich trakcie ustalenie, w jakim zakresie każda ze stron będzie miała dostęp do rynku tej drugiej.

Niemiecka kanclerz po raz kolejny w ostatnich dniach podkreśliła, przemawiając do przedstawicieli biznesu, że ważne jest zachowanie "fundamentalnych swobód" UE, w tym gwarantowanej obywatelom państw unijnych swobody przemieszczania się - zauważa agencja AP.

Przed kilkoma dniami premier Wielkiej Brytanii Theresa May zapowiedziała, że jej rząd formalnie uruchomi procedurę wystąpienia z UE do końca marca przyszłego roku. Podkreśliła, że jej kraj zamierza wykorzystać istniejących modeli relacji państw zewnętrznych z UE, lecz wypracować własny. Odrzuciła też konieczność utrzymania swobody przepływu osób w zamian za dostęp do wspólnego rynku unijnego; zaznaczyła, że jej rząd nie zamierza ustąpić z postulatu odzyskania pełnej kontroli nad swoimi granicami.