Gratuluję mu, co jest czymś naturalnym" między dwoma przywódcami  - powiedział Francois Hollande i dodał, że amerykańskie wybory otwierają okres niepewności. Zapowiedział, że wkrótce zacznie prowadzić rozmowy z nową amerykańską administracją na takie tematy jak pokój, walka z terroryzmem, sytuacja na Bliskim Wschodzie, relacje gospodarcze i ochrona planety. Będę to robić z czujnością i szczerością - zastrzegł.

Ten nowy kontekst wymaga bardziej niż kiedykolwiek tego, aby Francja była silna i wszędzie na świecie wypełniała swoje obowiązki - podkreślił francuski prezydent. Wezwał Europę, by była zjednoczona i by była w stanie "prowadzić politykę wszędzie, gdzie jej interesy lub jej wartości są zagrożone". Wśród tych wartości wymienił wolność, godność, spójność społeczną i walkę z ubóstwem. Anonimowy przedstawiciel Pałacu Elizejskiego przyznał, że przed wydaniem swego oświadczenia Hollande rozmawiał z kanclerz Niemiec Angelą Merkel.