W zasadzie od poniedziałku wieczorem próbowaliśmy nawiązać kontakt z firmą transportową, odkąd było wiadomo, że samochód jest samochodem na polskich tablicach rejestracyjnych. Wysłaliśmy e-mail o godz. 22.40 mniej więcej na adres firmy po tym, jak kilkakrotnie nie udało nam się dodzwonić na numer telefonu wskazywany na stronie internetowej. Nie mieliśmy w nocy z poniedziałku na wtorek kontaktu na telefon alarmowy ambasady - powiedział w środę dziennikarzom w Berlinie konsul generalny Marcin Jakubowski.

Jakubowski odniósł się w ten sposób do zarzutów przedstawicieli firmy transportowej spod Gryfina o braku pomocy i milczeniu ze strony polskiego MSZ i ambasady w Berlinie.

Jesteśmy od wczoraj w stałym kontakcie z rodziną - zapewnił konsul, precyzując, że kilkakrotnie kontaktował się zarówno z wdową po kierowcy, jak i z kuzynem Polaka, którego zwłoki znaleziono w szoferce porzuconej ciężarówki. Jak zaznaczył, "niezręczność sytuacji" polega na tym, że "cały czas działamy w sferze niepotwierdzonych przez stronę niemiecką informacji".

Konsul wyjaśnił, że ambasada cały czas nie ma ostatecznego potwierdzenia tożsamości polskiego kierowcy, pomimo tego, że rodzina tej osoby widziała jej zdjęcie i dokonała identyfikacji. Oficjalnie cały czas czekamy na wyniki testów DNA, które ostatecznie, na sto procent potwierdzą, że chodzi o tę osobę - powiedział Jakubowski, tłumacząc w ten sposób "pewną wstrzemięźliwość" w oficjalnym komunikatach polskiego przedstawicielstwa.

Jakubowski potwierdził, że we wtorek odbyła się sekcja zwłok Polaka, jednak o jej wynikach nie ma jak dotąd informacji. Zostanie przekazana wtedy, gdy będziemy mieli ostateczne potwierdzenie tożsamości osoby. To jest ze sobą ściśle związane - wyjaśnił. Niemieckie media informowały rano, że Polak żył podczas zamachu i próbował złapać za kierownicę, by ratować ludzi na jarmarku. Miał właśnie wtedy otrzymać od zamachowcy kilka ciosów nożem. Uciekając zamachowiec zastrzelił go.

Konsul wskazał na dobrą współpracę służb polskich i niemieckich.

Rzeczniczka MSZ Joanna Wajda poinformowała wcześniej na Twitterze, że konsul RP w Berlinie pozostaje w bieżącym kontakcie z najbliższą rodziną zabitego Polaka i udziela jej pomocy konsularnej.

Firma transportowa potwierdziła na Facebooku, że udało jej się nawiązać kontakt z MSZ.

Ukradziona ciężarówka na polskich numerach rejestracyjnych w poniedziałek krótko po godz. 20 wjechała w tłum ludzi na jarmarku bożonarodzeniowym na Breitscheidplatz w Berlinie. Wśród 12 osób zabitych jest polski kierowca, którego ciało znaleziono w szoferce tira.

O pomocy dla rodziny zabitego Polaka mówił w środę sekretarz stanu w KPRM Paweł Szefernaker. Wojewoda zachodniopomorski, ponieważ polska ofiara tego zamachu pochodzi z województwa zachodniopomorskiego, z Gryfina pod Szczecinem, jest od wczoraj w kontakcie z rodziną - powiedział w TVN24. - Otoczył także na prośbę pani premier pan wojewoda rodzinę opieką.