Duisburg i Oberhausen położone są w zachodnich Niemczech, w kraju związkowym Nadrenia Północna-Westfalia.

- Obecnie prowadzimy intensywne śledztwo by ustalić, na jakim etapie były plany podejrzanych i czy zaangażowane były także inne osoby - oświadczyła policja, nie podając więcej informacji.

Niemiecka policja poszukuje Tunezyjczyka Anisa Amriego w związku z poniedziałkowym zamachem terrorystycznym w Berlinie. Pierwsze wyniki badań kryminalistycznych sugerują, że kierował on użytą w ataku ciężarówką.

- Odciski palców znaleziono na zewnętrznej części boku pojazdu, na drzwiach kierowcy oraz na słupku nadwozia umiejscowionym za drzwiami. Na tym etapie postępowania zakładamy, że to Anis Amri kierował ciężarówką - oświadczyła w czwartek rzeczniczka prokuratury Frauke Koehler w Karlsruhe. Dodała, że prokuratura wydała nakaz aresztowania Amriego w związku z poniedziałkowym atakiem.

Amri, 24-letni imigrant z Tunezji, przyjechał do Niemiec w lipcu 2015 roku, a od lutego 2016 roku przebywał głównie w Berlinie. Złożony przez niego wniosek o azyl został odrzucony w czerwcu br., jednak jego deportacja nie doszła do skutku ze względu na brak dokumentów potwierdzających jego tożsamość, a władze Tunezji początkowo zaprzeczały, by Amri był obywatelem tego kraju. Za pomoc w aresztowaniu Anisa Amriego niemieckie władze oferują do 100 tys. euro nagrody.

W poniedziałek wieczorem kierowca 40-tonowej ciężarówki wjechał w tłum na bożonarodzeniowym jarmarku w Berlinie, zabijając 12 osób i raniąc blisko 50. Zamachowiec zastrzelił znajdującego się w szoferce Polaka, który łapiąc za kierownicę, usiłował przeszkodzić mu w zamachu.