Recz w tym – podkreśla agencja Reutera – że od września toczy się śledztwo w sprawie "Donald J. Trump Foundation", która zgodnie z prawem stanowym jako podmiot przyjmujący darowizny powinna była przejść procedurę oficjalnej rejestracji w administracji podatkowej, jednak nie dopełniła tego obowiązku.

Śledztwo w tej sprawie prowadzi prokurator generalny Eric Schneiderman. W sobotę wieczorem jego rzeczniczka poinformowała, że wbrew temu, co zapowiada prezydent elekt "zamknięcie fundacji im. Donalda Trumpa na obecnym etapie  nie jest możliwe, ponieważ toczy się postępowanie wyjaśniające i będzie to realne dopiero po zamknięciu śledztwa".

Reuters przypomina, że również w obawie przed powstaniem konfliktu interesów syn Donalda Trumpa – Eric musiał niedawno zawiesić działalność swej "Eric Trump Foundation".

32-letni Eric, trzecie dziecko nowojorskiego biznesmena, ogłosił w czwartek, że jego istniejąca od 2007 roku fundacja przestaje działać wobec wątpliwości, jakie nasunęła donatorom perspektywa bezpośredniego kontaktu fundacji z przyszłym gospodarzem Białego Domu.

"Nie wpłacamy więcej pieniędzy na konto bankowe Eric Trump Foundation" - brzmi komunikat ogłoszony przez syna nowojorskiego przedsiębiorcy.

Fundacja Erica Trumpa zbierała rocznie około 1,5 miliona dolarów, wykorzystując turnieje golfowe, licytacje oraz drobne datki składane w hotelach należących do sieci Trumpa.