"Mam wielki szacunek dla Angeli Merkel" - powiedział Donald Trump w rozmowie z "Bildem" na cztery dni przed objęciem urzędu prezydenta. "Uważam jednak, że to co się stało, to duże nieszczęście" - podkreślił Trump nawiązując do kryzysu uchodźczego.

Kontynuując ten wątek, powiedział, że "na jego wyczucie" Merkel jest "wspaniałą przywódczynią". "Uważam jednak, że popełniła skrajnie katastrofalny błąd wpuszczając do kraju wszystkich tych nielegalnych (imigrantów)" - wyjaśnił. Zastrzegł, że nie zna niemieckiej szefowej osobiście i nie może w związku z tym powiedzieć, czy ją poprze w wyborach. Taką deklarację złożył Barack Obama podczas ostatniej wizyty w Berlinie przed końcem jego kadencji.

Trump dodał, że "kocha Niemcy", ponieważ jego ojciec pochodzi z tego kraju. "Nie chcę znaleźć się w podobnej sytuacji jak Niemcy. Mamy wystarczająco dużo problemów" - powiedział. "Nie chcemy, by przyjeżdżali do nas ludzie z Syrii, o których nic nie wiemy. Nie mamy możliwości sprawdzenia ich" - zaznaczył. Zapowiedział też, że jeden z pierwszych dekretów, które podpisze w najbliższy poniedziałek, dotyczyć będzie zabezpieczenia granic.

Prezydent elekt powtórzył ocenę z kampanii wyborczej, że NATO jest "przestarzałe". "NATO ma problemy. Jest przestarzałe, ponieważ zostało zaprojektowane wiele, wiele lat temu. Po drugie kraje (członkowskie) nie płacą tyle ile powinny" - wyjaśnił podkreślając, że jest to "nie fair". Jak dodał, Sojusz nie zatroszczył się o walkę z terroryzmem. "Abstrahując od tego, uważam NATO za bardzo ważne" - podkreślił. Pytany o to, do kogo ma większe zaufanie - do Władimira Putina czy Angeli Merkel, Trump odpowiedział: "Na razie do obojga, ale zobaczymy, jak długo się to utrzyma".

Trump odpowiedział wymijająco na pytanie, czy popiera sankcje wobec Rosji. "Ludzie muszą się jakoś dogadywać i robić to, co do nich należy, by być fair. Okay? Macie sankcje wobec Rosji - zobaczymy, czy da się zrobić kilka dobrych interesów (deals) z Rosją" - powiedział. Jego zdaniem należy znacznie zmniejszyć liczbę broni atomowej. "Ale są te sankcje, Rosja bardzo cierpi z tego powodu. Uważam, że możliwe są rzeczy, na których skorzysta wiele osób" - tłumaczył.

Zdaniem Trumpa Unia Europejska jest "środkiem do celu Niemiec". Decyzję Wielkiej Brytanii o Brexicie uznał za "bardzo rozsądną". "Jeżeli mnie pytacie, (za Wielką Brytanią) pójdą dalsze kraje" - powiedział.

Wywiad z Trumpem oburzył szefa niemieckiej dyplomacji. Zdaniem niemieckiego ministra wypowiedzi prezydenta elekta zapewne wpłyną na przebieg poniedziałkowych obrady szefów dyplomacji państw UE. Słowa te wywołały zdziwienie w Brukseli i przypuszczam, że nie tylko w Brukseli - powiedział Frank-Walter Steinmeier dziennikarzom przed rozpoczęciem obrad.

Poinformował, że spotkał się wcześniej w poniedziałek z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem. Według Steinmeiera w kwaterze głównej Sojuszu z zaniepokojeniem przyjęto to, że Trump uznał NATO za "przestarzałe".  Jest to sprzeczne z tym, co mówił kandydat na nowego ministra obrony USA (James Mattis) kilka dni temu w czasie przesłuchania. Zobaczymy, co z tego wyniknie dla amerykańskiej polityki - oświadczył szef niemieckiego MSZ. Jak dodał, to samo dotyczy wypowiedzi o sprawach handlowych, w tym działalności europejskich przedsiębiorstw w Ameryce Łacińskiej. Mamy nadzieję, że nasi amerykańscy partnerzy nadal będą szanować reguły WTO - dodał Steinmeier