Szefowa brytyjskiego rządu powiedziała, że jej kraj chce prowadzić handel z partnerami na całym świecie oraz że zaczęła już kontaktować się z innymi krajami w tej kwestii.

Dodała, że "jest otwarta" na propozycje porozumienia w sprawie nowej umowy celnej z UE.

Z początkiem wyczekiwanego wystąpienia szefowej brytyjskiego rządu w sprawie Brexitu zbiegł się największy wzrost notowań funta szterlinga od czerwca 2016 roku, gdy w referendum zapadła decyzja o wystąpieniu Wielkiej Brytanii z UE - zauważa Reuters.

Rozmowy ws. Brexitu potrwają dwa lata

May chce, by negocjacje z UE w sprawie Brexitu zakończyły się w ciągu dwóch lat, zaznaczyła jednak, że porozumienie powinno być realizowane stopniowo, by uniknąć zbyt radykalnej zmiany.

Ostrzegła UE przed chęcią "ukarania" Wielkiej Brytanii za wystąpienie ze Wspólnoty. - Nie byłoby to postępowanie przyjaciela - oceniła.

Droga przed nami będzie niekiedy niepewna, ale Wielka Brytania wyłoni się na jej końcu jako silniejszy kraj - zapewniła.

Brexit musi oznaczać kontrolę nad imigracją z Europy

Brexit musi oznaczać kontrolę nad tym, ilu obywateli krajów europejskich przybywa do W. Brytanii, i to właśnie Londyn zamierza uzyskać - oświadczyła we wtorek premier. Zapewniła, że nie chce, by Brexit stał się początkiem końca Unii Europejskiej.

Nasza decyzja (o wystąpieniu z UE - PAP) nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem u naszych przyjaciół i sojuszników w Europie; wiele osób obawia się, że będzie to początek wielkiego upadku UE. Chcę jednak jasno powiedzieć, że nie chcę, by do tego doszło. Nie leżałoby to w jak najlepiej pojmowanym interesie Wielkiej Brytanii - podkreśliła May.

Dodała, że wraz z wystąpieniem Wielkiej Brytanii z unijnego rynku jej kraj przestanie wpłacać "ogromne sumy" do unijnego budżetu. - Być może będą konkretne programy unijne, w których będziemy chcieli uczestniczyć, ale skończą się czasy wpłacania wielkich składek przez Wielką Brytanię - podkreśliła brytyjska premier.

Brytyjska premier Theresa May powiedziała, że obywatele krajów Unii Europejskiej będą "nadal mile widziani" w Wielkiej Brytanii po wystąpieniu tego państwa ze Wspólnoty oraz że chce jak najszybciej zagwarantować ich prawa.

Podkreśliła, że jej kraj nie chce dążyć do "połowicznej obecności" w UE.

Zapowiedziała też, że w brytyjskim parlamencie odbędzie się głosowanie w sprawie Brexitu oraz że Wielka Brytania wyjdzie spod jurysdykcji Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej.