Zawsze mówiliśmy, że krytyka, zgodnie z którą zaniżamy jena, nie jest uzasadniona - powiedział Abe, pytany o tę kwestię w parlamencie.

Rzecznik rządu Yoshihide Suga oświadczył natomiast, że zarzuty ze strony prezydenta Trumpa są "całkowicie nie na miejscu". Przypomniał o zobowiązaniach grupy G20 w sprawie unikania dewaluacji waluty. Nieco wcześniej japoński wiceminister finansów odpowiedzialny za sprawy międzynarodowe Masatsugu Asakawa poinformował, że "wewnętrznym celem polityki finansowej Japonii jest zakończenie deflacji".

Kursy walut są regulowane przez rynki. Nie manipulujemy nimi - zapewnił.

Trump, który wcześniej krytykował koncern motoryzacyjny Toyota za plany przeniesienia produkcji do Meksyku, we wtorek krytycznie wypowiedział się o polityce monetarnej Japonii, w stosunkach z którą USA mają wysoki deficyt handlowy. - Nasz kraj jest tak źle zarządzany, że nie wiemy nic o dewaluacji - oświadczył na spotkaniu z przedstawicielami sektora farmaceutycznego.

Patrzcie, co robią Chiny, co robi Japonia od lat. Manipulują walutą i dewaluacją, a my siedzimy jak banda durniów - oznajmił.

Ponadto w wywiadzie dla "Financial Times" doradca Trumpa Peter Navarro zarzucił Niemcom "wyzyskiwanie" innych krajów Unii Europejskiej i USA za pomocą "znacznie niedoszacowanego euro".