Według Fallona rosyjskie działania są wymierzone w infrastrukturę krytyczną Zachodu i mają podważyć podstawy demokracji. Jednocześnie szef brytyjskiego resortu obrony mówił, że Moskwa uczyniła z dezinformacji broń, którą wykorzystuje do rozszerzania swych wpływów w państwach Zachodu i destabilizowania tamtejszych rządów.

- Wyrażamy żal w związku z tym wrogim stanowiskiem prezentowanym przez ministra (Fallona - PAP). Mamy pewność, że te oskarżenia są bezpodstawne  - powiedział dziennikarzom rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow.

Dzień wcześniej Fallon mówił też, że prezydent Rosji Władimir Putin postanowił być "strategicznym konkurentem" Zachodu.

- Rosja wyraźnie sprawdza NATO i Zachód. Chce w ten sposób rozszerzyć swoje strefy wpływu i osłabić Sojusz  - oceniał.

Przypomniał, że to właśnie Rosja jest podejrzewana o ataki hakerskie m.in. na francuską telewizję TV5Monde, niemiecki parlament i w Bułgarii. Zwrócił też uwagę, że Moskwa posądzana jest o działania podczas ostatnich wyborów prezydenckich w Stanach Zjednoczonych. Rosja odpiera te zarzuty.

Jednocześnie Fallon przyznał, że ma nadzieję, iż Rosja zmieni swoją postawę, co umożliwi w przyszłości współpracę z Zachodem.