Na konferencji prasowej w Brukseli Timmermans powiedział, że w marcu KE opublikuje swój dziesiąty raport na temat wdrażania decyzji UE z września 2015 r. w sprawie dystrybucji między państwa unijne 160 tysięcy uchodźców docierających do Włoch i Grecji.

To będzie właściwy moment, by rozważyć inne opcje, jeśli będzie to konieczne. Dlatego naprawdę zachęcam państwa członkowskie do postępów, zanim opublikujemy ten dziesiąty raport - powiedział Timmermans, pytany, kiedy KE może zdecydować o wszczęciu procedur albo podjęciu innych działań wobec państw, które nie wywiązują się ze zobowiązań w sprawie relokacji uchodźców.

Podkreślił, że Komisja wprawdzie mogłaby wszcząć procedury o naruszenie unijnego prawa wobec państw odmawiających relokacji, ale ma wątpliwości, czy poprawiłoby to sytuację uchodźców. Staramy się być przekonujący na szczeblu politycznym - powiedział Timmermans. Dodał, że potrzebna jest też większa presja na ociągające się kraje ze strony pozostałych państw UE.

Według opublikowanych w środę danych od jesieni 2015 roku prawie 12 tysięcy uchodźców, którzy dotarli do Włoch i Grecji, zostało przejętych przez pozostałe państwa Unii. Tylko w grudniu ubiegłego roku relokowano 1162 osoby z Grecji oraz 764 z Włoch; w styczniu z Grecji przesiedlono 1131 uchodźców, a z Włoch - 551.

Polska, Węgry i Austria to kraje, które nie przyjęły żadnego uchodźcy w ramach unijnego programu relokacji.

Komisja Europejska ponownie zaapelowała w środę o przyśpieszenie relokacji, szczególnie z uwagi na dramatyczną sytuację migrantów przebywających na greckich wyspach. Według KE w Grecji przebywa około 60 tysięcy uchodźców.

Jeżeli kraje członkowskie niepokoją się o sytuację uchodźców w Grecji, to powinny więcej robić w sprawie relokacji. To na pewno poprawiłoby sytuację - powiedział Timmermans.

Według niego wszystkie państwa Unii powinny zobowiązać się do przejmowania miesięcznie stałej liczby uchodźców. Celem jest relokowanie z Grecji 2 tys. osób na miesiąc, a z Włoch - 1 tys. osób.

Solidarność i równy podział ciężarów są kluczowe dla powodzenia unijnej polityki migracyjnej. W błędzie są ci, którzy sądzą, że można prowadzić skuteczną politykę migracyjną tylko poprzez wzmocnienie kontroli granic, współpracę z krajami pochodzenia uchodźców czy tylko poprzez zwalczanie przemytu ludzi. Jeśli zajmiemy się problemem całościowo, to wtedy nasze działania będą skuteczne. Ale jeśli zabraknie solidarności między krajami UE, to pozostałe elementy też nie zadziałają - powiedział Timmermans.

W tej sprawie nie można przebierać - dodał. - Niektóre kraje członkowskie, które uważają, iż mogą okazywać solidarność, nic nie robiąc w tej sprawie, są w błędzie.