Resort podał, że doradcy zginęli w czwartek, 16 lutego, gdy ładunek wybuchł pod ich pojazdem w kolumnie aut, zmierzających w kierunku miasta Hims w zachodniej Syrii. Lekarze wciąż walczą o życie dwóch rannych - poinformowało ministerstwo. Dotąd resort potwierdził oficjalnie śmierć 25 rosyjskich żołnierzy i dwóch pielęgniarek od początku operacji w Syrii, rozpoczętej przez siły zbrojne Rosji pod koniec 2015 roku.

Liczba wojskowych, którzy biorą udział w operacji lotnictwa Rosji w Syrii, nie jest znana. Podczas zeszłorocznych wyborów parlamentarnych w Rosji Centralna Komisja Wyborcza powiadomiła o ponad 4 tys. kart do głosowania wrzuconych do urny w bazie Hmejmim w Syrii, gdzie stacjonuje rosyjska grupa lotnicza. Prócz kontyngentu lotniczego i żołnierzy chroniących Hmejmim i bazę morską - Tartus, władze Rosji potwierdzają obecność w Syrii rosyjskich doradców wojskowych. W ostatnich miesiącach wysłano też do Syrii z Kaukazu Północnego bataliony policji wojskowej, podlegającej ministerstwu obrony Rosji.