Powtórzył, że kanclerz Angela Merkel bardzo wysoko ocenia działalność Donalda Tuska.

- Rząd federalny przyjął do wiadomości fakt zgłoszenia kandydata będącego alternatywą (wobec Tuska) - powiedział Seibert na spotkaniu z dziennikarzami w Berlinie. - Nie mogę uprzedzać wyników obrad szefów państw i rządów - zastrzegł pytany przez PAP, czy ta nominacja coś zmienia w stanowisku Niemiec. - Dyskusja trwa - dodał.

Seibert powiedział, powtarzając ocenę wyrażoną 1 marca, że Merkel "bardzo wysoko ocenia dotychczasową pracę szefa Rady Europejskiej".

Pytany o to, czy Merkel byłaby gotowa poprzeć kandydaturę Tuska wbrew stanowisku Warszawy, rzecznik niemieckiego rządu wskazał jedynie na obowiązujące przepisy (art. 15, ustęp 5), który stanowi, że Rada wybiera swojego prezydenta kwalifikowaną większością. - Nie mówię, że tak się stanie, mówię tylko, że tak stanowią przepisy - zastrzegł Seibert.

Polskie MSZ zgłosiło w sobotę kandydaturę Saryusz-Wolskiego na przewodniczącego Rady Europejskiej. Z końcem maja mija pierwsza, 2,5-letnia kadencja Tuska jako szefa Rady Europejskiej. Podczas nieformalnego szczytu przywódców UE na Malcie były premier zadeklarował, że jest gotów kontynuować swoją pracę na tym stanowisku. We wtorek Europejska Partia Ludowa (EPL), skupiająca centroprawicowe ugrupowania z krajów Europy, potwierdziła poparcie dla jego kandydatury.

Na unijnym szczycie 9-10 marca przywódcy państw UE mają zdecydować, czy Tusk będzie pełnił funkcję przewodniczącego Rady przez kolejną kadencję. Wybór przewodniczącego Rady Europejskiej nie wymaga jednomyślności krajów członkowskich UE. Do momentu przedstawienia przez Polskę kandydatury Saryusz-Wolskiego Tusk był jedynym oficjalnym kandydatem na to stanowisko.

Obecny przewodniczący Rady Europejskiej objął swoje stanowisko 1 grudnia 2014 roku. Wcześniej funkcję przewodniczącego Rady Europejskiej sprawował Belg Herman Van Rompuy.