Spowiadanie jest priorytetem duszpasterskim. Należy spowiadać za każdym razem, gdy ktoś o to prosi - podkreślił papież podczas audiencji w Auli Pawła VI.

Dobry spowiednik, wskazywał, musi przede wszystkim się modlić, dzięki czemu - dodał - uniknie "zawziętości i nieporozumień", do których może dojść w konfesjonale.

Spowiednik, który się modli, wie dobrze, że on sam jest pierwszym grzesznikiem i że jemu najpierw przebaczono. A zatem modlitwa jest gwarancją tego, że zapobiegnie się wszelkim postawom surowości, w której niepotrzebnie osądzany jest grzesznik, a nie grzech - tłumaczył Franciszek.

Wskazywał, że spowiednik musi zrozumieć "rany innych" i leczyć je przy pomocy "oleju miłosierdzia". Mówił o potrzebie "cennego daru pokory", delikatności oraz umiejętności "rozpoznania" i rozróżnienia. Nie wolno nigdy - dodał - "wsadzać wszystkiego do jednego worka".

Ileż zła przynosi Kościołowi brak rozpoznania. Ileż zła przynosi duszom działanie, które nie ma swych korzeni w pokornym słuchaniu Ducha Świętego i woli Boga - zauważył papież.

Po południu Franciszek będzie przewodniczyć w bazylice świętego Piotra liturgii pokutnej. Wyspowiada też grupę osób.

Watykaniści przypominają też, że Franciszek jest pierwszym papieżem, który publicznie przykląkł przed konfesjonałem, prosząc o przebaczenie.