Zdaniem Manfreda Webera "ludzie oczekują", by cały biznes powiązany z euro znajdował się na "ziemi europejskiej". Dodał, że Wspólnota powinna chronić interesy unijnych centrów finansowych, takich jak Paryż, Frankfurt nad Menem, Dublin i Amsterdam. Jego zdaniem "jest nie do pomyślenia", by po Brexicie biznes denominowany w euro pozostał w brytyjskiej stolicy.

Reuters zwraca uwagę, że Londyn jest wiodącym centrum finansowym clearingu derywatów denominowanych w euro. Agencja dodaje, że dwa lata temu Europejski Bank Centralny bez powodzenia próbował przenieść ten lukratywny biznes do strefy euro.

Weber odmówił odpowiedzi na pytania, czy jego koncepcja zakłada przeniesienie do UE tego clearingu. Reuters pisze, że Komisja Europejska mogłaby zaproponować "przymusową relokację biznesu clearingowego", ale na razie nie zajmuje jasnego stanowiska w tej kwestii, która mogłaby skomplikować negocjacje w sprawie Brexitu.

Weber zaakcentował, że jego wypowiedź na temat przeniesienia biznesu finansowego z Londynu miała charakter ogólny i chodzi mu o europejski nadzór, Europejski Urząd Nadzoru Bankowego i obronę europejskich miejsc pracy.

Reuters zwraca uwagę, że w projekcie rezolucji w sprawie Brexitu, którą Parlament Europejski ma przyjąć w środę, nie było nawiązania do relokacji biznesu finansowego. W projekcie zapisano jedynie, że Europejski Urząd Nadzoru Bankowego, mający siedzibę w Londynie, powinien zostać przeniesiony jak najszybciej.