Wcześniej gubernator Talal Barazi powiedział agencji Reutera, że nie wydaje się, by atak spowodował "znaczne straty w ludziach", za to wyrządził szkody materialne.

Opozycyjne Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka poinformowało, że zaatakowana baza lotnicza Szajrat została "niemal całkowicie zniszczona".

Co najmniej czterech syryjskich wojskowych, w tym jeden oficer, zginęło w ataku rakietowym przeprowadzonym przez USA - poinformowało Obserwatorium.

W nocy z czwartku na piątek USA dokonały ataku na bazę lotnictwa syryjskiego z użyciem 59 pocisków samosterujących Tomahawk. Była to odpowiedź na wtorkowy atak chemiczny na opanowane przez rebeliantów miasto Chan Szajchun, o który Stany Zjednoczone oskarżyły reżim prezydenta Syrii Baszara el-Asada.