Dziennik "La Repubblica" przytacza wypowiedź rzecznika Watykanu Grega Burke'a, który odnosząc się do przygotowań do wizyty oświadczył: Wszystko idzie zgodnie z programem.

Zastępca sekretarza stanu, arcybiskup Angelo Becciu powiedział dziennikowi "Corriere della Sera": Nie ulega wątpliwości, że Ojciec Święty dotrzyma postanowienia o wyjeździe. To, co się zdarzyło, wywołuje wstrząs i wielkie cierpienie, ale nie może uniemożliwić misji pokoju papieża.

Już innym razem podnoszono kwestie bezpieczeństwa, zagrożenia zamachami - stwierdził abp Becciu. W tym kontekście przywołał wizytę Franciszka w Republice Środkowoafrykańskiej w 2015 roku. Z powodu tamtejszej sytuacji organizacja wizyty została ograniczona do minimum, ale wszystko dobrze poszło - zauważył zastępca sekretarza stanu.

W Egipcie zapewniono nas, że wszystko przebiegnie jak najlepiej, jedziemy tam spokojnie. Nie ukrywając rzeczywistości, czasem mało podnoszącej na duchu, papież zachęca, aby patrzeć w przyszłość z nadzieją. I jak zwykle chce dać przykład - dodał arcybiskup.

Zamachy na kościoły koptyjskie nazwał "atakiem na dialog i pokój".

Abp Becciu przypomniał też, że od czasu powstania Państwa Islamskiego papież dokonuje rozróżnienia między zamachami terrorystycznymi dokonanymi przez fanatyków religijnych a religią samą w sobie.

Franciszek "zawsze odmawiał kojarzenia islamu z terroryzmem" - zaznaczył watykański dostojnik.

Następnie położył nacisk na to, że wielu muzułmańskich liderów podziękowało papieżowi za jego postawę i wyraziło uznanie dla jego moralnego autorytetu.

W wywiadzie dla dziennika "Il Messaggero" jezuita Samir Khalil z centrum dokumentacji i badań arabsko-chrześcijańskich w Bejrucie powiedział, że wizyta papieża w Egipcie "poprawi relacje z muzułmanami, ale przede wszystkich sytuację chrześcijan".

Papież przedstawi pozytywny wizerunek chrześcijan. Myślę, że w pewnym sensie pomoże też wizerunkowi rządu Egiptu - stwierdził egipski ksiądz, znawca islamu.

Watykaniści na łamach prasy włoskiej piszą, powołując się na źródła w Watykanie, że panuje tam jednak zaniepokojenie w związku z tą podróżą papieża, zaplanowaną na 28-29 kwietnia. Przypomina się, że Franciszek pojedzie do kraju, gdzie w niedzielę, po zamachach, wprowadzono stan wyjątkowy.

Rozważa się między innymi, twierdzi watykanistka Nina Fabrizio, zastosowanie nadzwyczajnych środków bezpieczeństwa. Jak dodaje, Franciszek będzie podróżował po Kairze zamkniętym samochodem.