Jak poinformował na konferencji prasowej w Brukseli wiceszef KE Valdis Dombrovskis, Komisja zdecydowała się przesłać do Budapesztu wezwanie do usunięcia uchybienia. To pierwszy etap kilkustopniowej procedury o naruszenie prawa, która może skończyć się skierowaniem sprawy do Trybunału Sprawiedliwości UE.

Komisja Europejska postanowiła zająć się sytuacją na Węgrzech po niedawnym przyjęciu przez ten kraj ustawy, która zdaniem krytyków jest skierowana przeciw Uniwersytetowi Środkowoeuropejskiemu (CEU), uczelni założonej przez amerykańskiego finansistę George'a Sorosa. "Postanowiliśmy podjąć kroki prawne ws. prawa dotyczącego uczelni wyższych przez wysłanie wezwania do usunięcia uchybienia do węgierskiego rządu na podstawie pogłębionej oceny prawnej" - powiedział Dombrovskis.

Węgierska ustawa stanowi, że na Węgrzech będą mogły działać tylko te wydające dyplomy zagraniczne szkoły wyższe spoza UE, które dysponują międzypaństwową umową popierającą ich działalność. Innym warunkiem będzie posiadanie przez nie placówki edukacyjnej w kraju pochodzenia. Uczelnie, które nie spełnią zawartych w nowelizacji warunków, od 1 stycznia 2018 r. nie będą mogły przyjmować nowych studentów. Uniwersytet Środkowoeuropejski, który prowadzi działalność edukacyjną tylko w Budapeszcie, twierdzi, że realizacja warunków stawianych przez ustawę wydaje się nieprawdopodobna lub bardzo mało prawdopodobna w wyznaczonym terminie.

Komisja Europejska poinformowała w środę, że jej zdaniem prawo to jest sprzeczne z fundamentalnymi zasadami unijnego rynku wewnętrznego. Chodzi o swobodę świadczenia usług i swobodę przedsiębiorczości. Bruksela uważa ponadto, że węgierskie regulacje naruszają prawo do wolności akademickiej, prawo do edukacji i swobodę prowadzenia działalności gospodarczej zagwarantowaną w karcie praw podstawowych UE, a także wynikającą z międzynarodowego prawa handlowego.

Komisja zdecydowała, że da władzom z Budapesztu miesiąc na odpowiedź na te zastrzeżenia. Jeśli problem nie będzie rozwiązany, możliwe jest przejście do drugiej fazy procedury. Trzeci krok przewiduje przekazanie sprawy do Trybunału Sprawiedliwości, który może nałożyć na państwo członkowskie dotkliwą karę finansową.

Komisarze zdecydowali, że chcą dalszego dialogu w władzami Węgier w innych sprawach, co do których mają zastrzeżenia. Chodzi o prawo dotyczące uchodźców (obligatoryjne zatrzymywanie osób ubiegających się o azyl), a także projekt nowelizacji ustawy o organizacjach pozarządowych.

Dombrovskis zapowiedział też, że jeszcze w środę Komisja opublikuje odpowiedź ws. uruchomionych na Węgrzech 17 kwietnia narodowych konsultacji pod hasłem "Powstrzymajmy Brukselę". Ich tematem jest m.in. kwestia imigracji oraz organizacji pozarządowych. Wiceszef KE podkreślił, że odpowiedź ma na celu sprostowanie błędów lub wprowadzających w błąd twierdzeń podawanych przez węgierski rząd.

"Narodowe konsultacje" polegają na wysyłaniu do domów mieszkańców Węgier kwestionariuszy, które zawierają szereg pytań, ale też sugestii mówiących np. o tym, że "nielegalnych imigrantów zmierzających na Węgry zachęcają nie tylko przemytnicy, ale także bezprawna działalność pewnych międzynarodowych organizacji".

Rząd w Budapeszcie tłumaczy, że potrzebuje poparcia Węgrów, by strzec granic, położyć kres "migracyjnemu biznesowi", utrzymać na szczeblu państw kompetencje w sferze ustalania wysokości opłat za media czy podatki, a także zwiększyć przejrzystość "grup aktywistów" finansowanych z zagranicy. Premier Węgier Viktor Orban będzie miał okazję odpowiedzieć na zarzuty Komisji jeszcze w środę, podczas debaty w Parlamencie Europejskim o sytuacji w jego kraju.