Jako Komisja Europejska, która ma mandat, która ma zdolność negocjowania w imieniu państw członkowskich w sprawach handlowych, nie dostaliśmy możliwości negocjowania tekstu - oświadczył Katainen.

Wiceszef KE dodał jednocześnie, że nie jest to problemem. - Wydarzenie, które zorganizowały tutaj chińskie władze oraz wzajemne zrozumienie tego, co powinno zostać zrobione, jest bardzo pozytywne - ocenił.

Reuters zauważa, że niektórzy zachodni dyplomaci wyrażali obawy odnośnie tego, że szczyt i inicjatywa Pasa i Szlaku jest próbą promowania chińskich wpływów na świecie. Wyrażano także obawy co do poziomu transparencji i dostępu do planu dla zagranicznych firm.

Dziennik "South China Morning Post" pisał w piątek o europejskich dyplomatach, którzy wciąż próbują zrozumieć sposób działania chińskiego planu.

Tymczasem według polskiej premier Beaty Szydło inicjatywa Pasa i Szlaku po czterech latach od jej ogłoszenia przez prezydenta Chin Xi Jinpinga "zdaje się wkraczać w nowy wymiar". - Polska przyłącza się do grupy państw, które dostrzegają w niej szansę rozwoju nowych, dynamicznych relacji gospodarczych - zadeklarowała Szydło.

Promowana przez Chiny koncepcja, której poświęcone jest kończące się międzynarodowe forum w Pekinie, nawiązuje do historycznego Jedwabnego Szlaku. Jej celem jest budowanie m.in. połączeń infrastrukturalnych pomiędzy Europą a Chinami.

W Forum Pasa i Szlaku udział biorą m.in. prezydent Rosji Władimir Putin, prezydent Turcji Recep Tayyip Erdogan, premier Włoch Paolo Gentiloni, premier Węgier Viktor Orban, prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, prezydent Kazachstanu Nursułtan Nazarbajew, premier Hiszpanii Mariano Rajoy. W Pekinie obecni są także sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres i szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde.