Wydaje mi się, że jest to jakby demonstracja tego, że ta metodologia i kierunki działania Państwa Islamskiego są jak najbardziej aktualne. I wydaje mi się, że trzeba się liczyć z ofensywą tej organizacji - uważa płk Grzegorz Małecki, ekspert z Fundacji Pułaskiego. Jak zauważył, na razie niewiele jeszcze wiadomo w tej sprawie, ale - jak ocenił - podobieństwo do ubiegłorocznych zamachów w Paryżu wskazuje na tzw. Państwo Islamskie.

Według niego, przyczyn zamachu jest kilka. Jedną z nich jest - jak się wyraził - obserwowana przez ekspertów w ostatnich tygodniach postępująca ofensywa w Iraku i prawdopodobieństwo wykorzenienia stamtąd struktur Państwa Islamskiego, co będzie skutkowało przenoszeniem się bojowników do Europy.

Zamach jest również  w jego opinii - pewną formą odpowiedzi na zapowiedź ofensywy antyterrorystycznej (prezydenta USA Donalda) Trumpa, podjęcia działań antyterrorystycznych, które podczas jego podróży po Bliskim Wschodzie są jednym z najważniejszych punktów rozmów. A pamiętajmy, że Brytyjczycy to jednak najbliżsi sojusznicy Stanów Zjednoczonych w walce z terroryzmem - dodał.

Zauważył jednocześnie, że w Wielkiej Brytanii mniejszość muzułmańska jest procentowo największa. Przypomniał przy tym niedawny zamach w Westminsterze. Tam jest bardzo duża swoboda, duże skupiska ludności, praktycznie niekontrolowane i - przykro powiedzieć - jest to jednak dowód na obniżenie sprawności służb brytyjskich, które przez wiele lat utrzymywały poziom zagrożenia terrorystycznego na takim poziomie, że nie dochodziło do zamachów. Ale, pamiętamy, niedawno w Westminsterze i dzisiaj, po dwóch miesiącach, następny, i to tak tragiczny, pokazuje, że dotychczasowe środki nie są wystarczające - ocenił ekspert.

Brytyjska policja poinformowała we wtorek rano, że do 22 wzrosła liczba ofiar śmiertelnych zamachu terrorystycznego, do którego doszło w poniedziałek wieczorem przed halą widowiskową w Manchesterze, w północno-zachodniej Anglii, po koncercie amerykańskiej gwiazdy pop Ariany Grande. Według dotychczasowych danych, 59 osób zostało hospitalizowanych. Brytyjska policja podała, że zamachowiec zginął w wybuchu.