Reuters powołuje się na przedstawicieli łotewskich władz, którzy informują, że należące do państwa Rosyjskie Koleje Żelazne (RŻD) negatywnie odpowiadają na większość wniosków o wykorzystanie portów Łotwy do transportu towarów z Rosji. Nie wyjaśniają też odbiorcom, dlaczego rezygnują z transportu głównie węgla, metali i ropy, które wcześniej bez problemów były przewożone koleją na Łotwę.

RŻD, poproszone przez agencję o komentarz, oświadczyły, że nie wprowadzały żadnych ograniczeń w transporcie ładunków przez Łotwę, a każdy taki wniosek rozpatrują na własną odpowiedzialność.

Reuters pisze, że według wielu źródeł, w tym łotewskich urzędników, można podejrzewać, że działania Rosyjskich Kolei Żelaznych są odwetem za sprzeciw Łotwy wobec budowy gazociągu Nord Stream 2. Łotewskie media informują, że zwolennicy tego projektu chcieliby wykorzystać infrastrukturę portów Łotwy do rozbudowy gazociągu.

Łotewski premier Maris Kuczinskis powiedział agencji, że nie ma dowodów na to, iż RŻD stosują represje w odpowiedzi na sprzeciw Rygi wobec Nord Stream 2. - Na razie traktuję to jako spekulacje  - oświadczył.

Nord Stream 2 to projekt dwunitkowej magistrali gazowej z Rosji do Niemiec przez Morze Bałtyckie o mocy przesyłowej 55 mld metrów sześciennych surowca rocznie. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku. W tym samym roku Rosja zamierza zaprzestać przesyłania gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Kraje bałtyckie, Polska i Ukraina sprzeciwiają się projektowi.

Z wewnętrznych danych RŻD, do których dotarł Reuters, wynika, że transport metali, węgla i produktów naftowych z Rosji koleją do łotewskich portów w Rydze i Windawie zmniejszył się o 90 proc. W pierwszej połowie maja przewieziono tą drogą ładunki o wadze 45,7 tys. ton, w ciągu całego kwietnia - 750 tys. ton, a w marcu - 1,2 mln ton.

Agencja powołuje się też na informacje z trzech przedsiębiorstw, które przesyłają swoje towary, a także firmy logistyczne. Wszyscy przekazywali informacje anonimowo. Według nich, na początku roku Rosyjskie Koleje Żelazne rozpatrywały zlecenia na transport przez Łotwę bez problemów. W marcu i kwietniu rosyjski przewoźnik zaczął odrzucać wnioski.

RŻD to przedsiębiorstwo w całości należące do państwa. Jego prezesem jest Oleg Biełozierow, były wiceminister transportu Rosji.