O co najmniej czterech zabitych informuje resort zdrowia Afganistanu. Reuters pisze, powołując się na naocznego świadka, który zastrzegł sobie anonimowość, o 12 zabitych i 18 rannych. Afgańska telewizja Tolo News twierdzi, że zginęło 18 osób, a rzecznik policji, na którego powołuje się agencja dpa, mówi o co najmniej 20 ofiarach śmiertelnych. Źródła zgodnie twierdzą, że doszło do trzech eksplozji.

W piątek antyprezydenckie demonstracje w centrum Kabulu przerodziły się w zamieszki - policjanci strzelali do rzucających kamieniami protestujących. Były cztery ofiary śmiertelne; rany odnieśli też niektórzy funkcjonariusze.

Wcześniej informowano, że w pobliżu miejsca, gdzie w środę doszło do tragicznego zamachu, zebrało się ok. tysiąca osób. Jedni domagali się dymisji prezydenta Aszrafa Ghaniego, inni - by rząd dokonał egzekucji więźniów ze sprzymierzonej z talibami terrorystycznej siatki klanu Hakkanich, którą władze oskarżają o środowy zamach.

Funkcjonariusze zaczęli strzelać, początkowo w powietrze, gdy demonstranci usiłowali przedrzeć się przez kordon policji. Później protestujący ruszyli na policjantów, a niektórzy z nich rzucali kamieniami. Następnie, gdy zgromadzeni usiłowali przedostać się bliżej pałacu prezydenckiego, policja użyła armatek wodnych i gazu łzawiącego.

W środę w wyniku potężnej eksplozji samochodu wyładowanego materiałami wybuchowymi nieopodal ambasady Niemiec w Kabulu zginęło co najmniej 90 osób, a ok. 400 zostało rannych, w tym wiele kobiet i dzieci. Nikt nie przyznał się do ataku.

Do ataku użyto ponad 1,5 tony materiałów wybuchowych ukrytych w samochodzie cysternie z wodą. Według MSW, ładunki zdetonował zamachowiec samobójca. Krater, jaki powstał po wybuchu, ma 7 metrów głębokości.

Nie jest jasne, co było celem ataku. W pobliżu niemieckiej ambasady znajduje się kilka innych ważnych placówek i urzędów, m.in. siedziby afgańskich ministerstw, rezydencja prezydenta kraju, placówki dyplomatyczne oraz kwatera główna sił NATO w Afganistanie. Wiele z tych instytucji informowało o poważnych stratach materialnych w wyniku eksplozji.