Z szefem dyplomacji Bahrajnu spotkał się też minister spraw zagranicznych Turcji Mevlut Cavusoglu. Podczas rozmów Erdogan zaapelował do państw Zatoki Perskiej, by "rozwiązały ten konflikt przed końcem ramadanu" - powiedział Cavusoglu. Ramadan, święty miesiąc muzułmanów, dobiegnie końca około 25 czerwca.

Napięcie w regionie rośnie od poniedziałku, kiedy to Arabia Saudyjska zerwała stosunki dyplomatyczne i konsularne z Katarem, oskarżając go o wspieranie terroryzmu. W ślad za Rijadem poszły Zjednoczone Emiraty Arabskie, Egipt i Bahrajn; później na taki krok zdecydowały się Jemen, Libia i Malediwy.

Erdogan, który unika krytykowania Arabii Saudyjskiej, powiedział jednak w sobotę, że kroki, jakie podjęła wobec Kataru, "nie były dobre". AFP przypomina, że Bahrajn jest bliskim sojusznikiem Rijadu.

Cavusoglu również zaapelował w sobotę o pokojowe rozwiązanie kryzysu w Zatoce Perskiej. Wyjaśnił też, że niedawna decyzja parlamentu w Ankarze, by wysłać żołnierzy do tureckiej bazy wojskowej w Katarze ma na celu dbałość o bezpieczeństwo w całym regionie Zatoki Perskiej i nie jest wymierzona w jakieś wybrane państwo.

W piątek turecki prezydent zapewnił, że Ankara "będzie nadal dostarczać Katarowi wszelkiego rodzaju pomocy"; od początku kryzysu Erdogan prowadzi konsultacje z wieloma krajami, aby wygasić napięcie w regionie.

Jednak w sobotę do grupy państw izolujących Katar dołączyła Nigeria, która wycofała z Dauhy swego ambasadora. Również inne kraje afrykańskie postanowiły zamanifestować solidarność z monarchiami Zatoki Perskiej, które zerwały stosunki z Katarem: Gabon potępił ten kraj za brak walki z terroryzmem, a Senegal zapowiedział, że wycofa swego ambasadora z Dauhy.

W piątek sekretarz stanu USA Rex Tillerson zaapelował do stron konfliktu o powściągliwość. "Wzywamy królestwo Arabii Saudyjskiej, Zjednoczone Emiraty Arabskie, Bahrajn i Egipt do złagodzenia blokady Kataru" - powiedział.

Państwa te zastosowały też wobec Kataru sankcje polegające na blokadzie połączeń morskich i ruchu lotniczego. Zamknięto też jedyną granicę lądową Kataru z Arabią Saudyjską, co sprawiło, że Katarczycy zaczęli masowo kupować żywność i zapasy wody. Pomoc w uzupełnianiu rezerw żywności zadeklarowała Turcja.

Na terenie Kataru znajduje się ważna baza wojskowa Stanów Zjednoczonych. Krótko po wypowiedzi Tillersona Pentagon oświadczył, że choć blokada Kataru nie wpłynęła na bieżące operacje przeciwko Państwu Islamskiemu, to "przeszkadza" swobodnemu planowaniu długoterminowych operacji.