Przedstawiono mu osiem zarzutów dotyczących spowodowania śmierci przez niebezpieczne prowadzenie samochodu i nieodpowiedzialną jazdę pod wpływem alkoholu, a także cztery zarzuty dotyczące spowodowania poważnych uszkodzeń ciała. Według biegłych, miał 55 mg alkoholu w 100 ml wydychanego powietrza (ok. 1,15 promila), niemal dwukrotnie więcej niż dopuszczalne w Anglii 35 mg.

Na opublikowanym przez rysownika sądowego portrecie Polak przedstawiony jest w szarej koszuli aresztanta, ma krótkie, ciemne włosy i zarost. Według szkicu i relacji agencji Press Association, mężczyzna płakał w trakcie rozprawy, słuchając z pomocą polskiego tłumacza przedstawianych mu zarzutów.

Sąd w High Wycombe zdecydował, że Polak pozostanie w areszcie, a 26 września jego proces rozpocznie się przed sądem koronnym w Aylesbury.

Do wypadku na autostradzie M1 z udziałem dwóch ciężarówek i busa doszło w sobotę ok. godz. 3 nad ranem czasu lokalnego (ok. godz. 4 w Polsce). Siedem z ośmiu ofiar śmiertelnych było członkami jednej rodziny. Cztery osoby zostały ranne, stan trzech z nich lekarze określają jako ciężki.

W niedzielę policja poinformowała również o aresztowaniu kierowcy drugiej ciężarówki. 53-letni David W. usłyszał zarzuty spowodowania śmierci ośmiu osób przez niebezpieczne prowadzenie samochodu i cztery zarzuty spowodowania poważnych uszkodzeń ciała, ale nie był pod wpływem alkoholu.

Brytyjczyk został warunkowo wypuszczony z aresztu i stanie przed sądem w Milton Keynes 11 września.

Miejscowość Newport Pagnell, w pobliżu której doszło do wypadku na autostradzie M1, leży ok. 70 km na północny zachód od Londynu.