Dziennik nawiązuje do polityki bjungdżin, zgodnie z którą północnokoreańskie władze będą jednocześnie rozwijały gospodarkę i potencjał nuklearny, oraz do narodowej filozofii dżucze, czyli samowystarczalności. "Sektor obrony, w harmonii z polityką bjungdżin Partii Pracy Korei, musi wytwarzać w większych ilościach zaawansowaną broń, zgodnie z (polityką) dżucze" - pisze "Rodong Sinmun" w komentarzu redakcyjnym, cytowanym przez agencję AFP.

Dżucze to ideologia wprowadzona przez dziadka obecnego przywódcy, Kim Ir Sena; jest to północnokoreańska wersja marksizmu-leninizmu, podkreślająca samodzielność i suwerenność Korei Płn., zwłaszcza w polityce wewnętrznej i zagranicznej, obronności i gospodarce.

I jak dodaje organ KC Partii Pracy Korei, chciałby obserwować więcej "cudownych wydarzeń", takich jak dwie udane próby międzykontynentalnych pocisków balistycznych (ICBM), niedawno przeprowadzonych z powodzeniem przez Koreę Północną. Te testy - podkreśla "Rodong Sinmun" - miały na celu odstraszenie Stanów Zjednoczonych od ich domniemanego zamiaru "dekapitowania" przywódców Korei Północnej.

"Niezależnie od jazgotu, który robią Stany Zjednoczone i ich kukiełki", Korea Północna "pozostanie wieczną twierdzą" - ogłosił organ partii z okazji obchodzonej 9 września 69. rocznicy powstania KRLD. W tym samym dniu w zeszłym roku reżim w Pjongjangu przeprowadził piątą próbę nuklearną.

W ubiegłą niedzielę, 3 września, Korea Północna ogłosiła, że "całkowitym powodzeniem" zakończyła się próba z użyciem bomby wodorowej przeznaczonej do montażu na ICBM. W lipcu Pjongjang również przeprowadził dwie próby z ICBM. Te działania nuklearne i balistyczne są sprzeczne z rezolucjami ONZ, które nakładają sankcje gospodarcze na Koreę Północną.

W sobotę ministerstwo obrony Korei Południowej poinformowało, że nie ma oznak, aby Korea Północna przygotowywała się w tym dniu do kolejnej próby nuklearnej, czy wystrzelenia pocisku. Armia (Korei Południowej) utrzymuje maksymalną pozycję obronną i ściśle monitoruje (działania) Północy, ale na razie nie dostrzega niczego niezwykłego - powiedział rzecznik ministerstwa.

Od czasu szóstej próby nuklearnej Korei Północnej Stany Zjednoczone wzywają do wprowadzenia nowych sankcji przeciwko Pjongjangowi. Chcą, aby Rada Bezpieczeństwa ONZ głosowała w tej sprawie w poniedziałek, pomimo sprzeciwu Chin i Rosji wobec pierwszej wersji amerykańskiego projektu rezolucji w sprawie nowych sankcji na Koreę Północną.

Amerykańska misja dyplomatyczna przy ONZ nie sprecyzowała, czy pod głosowanie poddany zostanie projekt rezolucji przedstawiony przez Waszyngton w połowie mijającego tygodnia, czy też jego nowa wersja, ze zmianami lub inny tekst.

Projekt w jego pierwotnym kształcie zakładał m.in. embargo na dostawy paliw dla Korei Północnej, zakaz eksportu północnokoreańskich produktów tekstylnych oraz zamrożenie aktywów przywódcy Korei Płn. Kim Dzong Una.