IS nie podało jednak żadnych dowodów na poparcie swego twierdzenia. Napisało jedynie, że atak przeprowadził - jak cytuje amerykańskie centrum monitoringu działalności dżihadystów w internecie SITE - "jeden z żołnierzy kalifatu".

Dwa zarzuty

Sajfullo Sajpow (Sayfullo Saipov) został oskarżony o spowodowanie śmierci 8 osób poprzez wjechanie furgonetką typu pick-up na ścieżkę rowerową na Manhattanie oraz o wspieranie materialne organizacji terrorystycznej.

Podejrzany, który został postrzelony przez policjanta, przebywa w szpitalu Bellevue. W sądzie na Manhattanie pojawił się na wózku inwalidzkim - podał Reuters. Sajpow zeznał, że zaplanował atak w Halloween ze względu na fakt, że więcej osób będzie wtedy na ulicach. Dodał, że po przeprowadzeniu ataku w zachodniej części Manhattanu miał zamiar się udać w stronę mostu Brooklyn Bridge.

Przyznał też, że jest zadowolony, z tego co zrobił i zadeklarował, że chciał zabić maksymalnie wiele osób. Chciał też, by w jego szpitalnym pokoju powieszono flagę IS. W jego telefonie znaleziono 90 filmów i tysiące zdjęć związanych z propagandą IS.

FBI podało do wiadomości, że w związku z prowadzonym śledztwem dot. wczorajszego zamachu poszukują drugiego mężczyzny, także obywatela Uzbekistanu.

Sajpow zradykalizował się po przybyciu do USA

Gubernator Nowego Jorku Andrew Cuomo powiedział w środę stacji CNN, że odpowiedzialny za wtorkowy atak terrorysta Sajfullo Sajpow (Sayfullo Saipov) zradykalizował się po przybyciu do USA.

- Dowody wskazują (...), że zaczął on (Sajpow) zdobywać informacje na temat Państwa Islamskiego (IS) i radykalnych taktyk islamistów po tym, jak przyjechał do Stanów Zjednoczonych - poinformował gubernator zaznaczając, że śledztwo trwa dopiero od paru godzin. Cuomo dodał, że zebrany materiał dowodowy wskazuje, że wtorkowy zamach nie był częścią większej operacji terrorystycznej.

Burmistrz Nowego Jorku Bill de Blasio poinformował w środę, że władze nie zaobserwowały żadnych innych dodatkowych, wiarygodnych zagrożeń terrorystycznych wymierzonych w miasto.

Trump: Powinien dostać karę śmierci

"Terrorysta z Nowego Jorku był zadowolony, gdy prosił o powieszenie flagi ISIS (Państwa Islamskiego - PAP) w jego sali w szpitalu. Zabił osiem osób, poważnie ranił 12. POWINIEN DOSTAĆ KARĘ ŚMIERCI!" - napisał na Twitterze Trump. BBC wskazuje, że kara śmierci została zniesiona w stanie Nowy Jork.

Wcześniej amerykański prezydent wspominał, że weźmie pod uwagę osadzenie 29-letniego pochodzącego z Uzbekistanu Sajfullo Sajpowa w więzieniu dla terrorystów w amerykańskiej bazie wojskowej w Guantanamo na Kubie. Zapowiedział też, że zamierza zakończyć loterię wizową w USA.

Prezydent skrytykował loterię mówiąc, że umożliwiła ona tak zwaną "migrację łańcuchową" i pozwoliła podejrzanemu o atak na sprowadzenie do USA 23 krewnych, którzy mogą teraz stanowić zagrożenie dla Stanów Zjednoczonych. Trump dodał także, że weźmie pod uwagę osadzenie Sajpowa w więzieniu dla terrorystów w amerykańskiej bazie wojskowej w Guantanamo na Kubie.

Tymczasem agencja Reutera podała w środę, powołując się na anonimowe źródła w amerykańskiej administracji, że Sajpow kontaktował się z osobą objętą śledztwem FBI w związku z podejrzeniami o prowadzenie działalności związanej z terroryzmem. Więcej szczegółów nie ujawniono.

Policja ujawnia nowe fakty

- Sprawca wtorkowego zamachu terrorystycznego, zidentyfikowany jako Sajfullo Sajpow, planował atak przez kilka tygodni, a w użytym przez niego samochodzie znaleziono noże - poinformował w środę zastępca komisarza policji Nowego Jorku (NYPD) John Miller.

Sprecyzował, że sprawca wypożyczył samochód około godziny przed atakiem w mieście Passaic w stanie New Jersey. W ciężarówce typu pick-up znaleziono kilka noży oraz ręcznie napisany list w języku arabskim, w którym Sajpow skonstatował, że Państwo Islamskie (IS) "będzie istniało wiecznie".

Zastępca komisarza NYPD podał również, że Sajpow przybył do USA w marcu 2010 roku. We wtorek został zabrany do szpitala Bellevue, gdzie przedstawiciele policji oczekują na nowe wiadomości co do stanu jego zdrowia.

Miller dodał, że nowojorska policja bada powiązania Sajpowa z innymi podejrzanymi lub prowadzonymi aktualnie śledztwami. Według niego wszystko wskazuje na to, że planowany przez parę tygodni atak został przeprowadzony "w imię Państwa Islamskiego". - Tu nie chodzi o islam. Tu nie chodzi o meczet, do którego (podejrzany) przychodzi - wskazał Miller.

Atak w Nowym Jorku

W ataku przeprowadzonym przez Sajpowa zginęło 8 osób, a 11 zostało rannych. Sajpow przybył legalnie do USA w 2010 roku i osiedlił się na Florydzie; ostatnio mieszkał wraz z żoną w Paterson, w stanie New Jersey. Sajpow jest on posiadaczem zielonej karty przyznanej mu w loterii wizowej. Atak planował przez kilka tygodni; w użytym przez niego samochodzie znaleziono kilka noży oraz ręcznie napisany list w języku arabskim, w którym Sajpow skonstatował, że dżihadystyczna organizacja Państwo Islamskie (IS) "będzie istniała wiecznie".

Szef straży pożarnej Nowego Jorku Daniel Nigro podał do wiadomości, iż ustalono, że dwie ofiary wtorkowego ataku posiadały obywatelstwo amerykańskie, pozostałe sześć pochodziło z zagranicy.