Do zdarzenia, które policja określiła jako akt terroru, doszło przy wejściu na główny dworzec autobusowy.

Według AFP 25-letni Izraelczyk został przewieziony do szpitala z ranami "górnej części ciała". Z kolei Palestyńczyk został lekko ranny podczas zatrzymania; nie podano więcej szczegółów.

Wzrost napięcia na Bliskim Wschodzie spowodowany jest ogłoszoną w środę decyzją prezydenta USA Donalda Trumpa o uznaniu Jerozolimy za stolicę Izraela. W niedzielę, czwarty dzień z rzędu, na Bliskim Wschodzie protestowały przeciw temu tysiące ludzi. Od czwartku w atakach izraelskiego lotnictwa, przeprowadzonych w odpowiedzi na ostrzał rakietowy terytorium Izraela, i w starciach z izraelskimi siłami bezpieczeństwa zginęło łącznie czterech Palestyńczyków.

Radykalna organizacja palestyńska Hamas w sobotę ponownie wezwała Palestyńczyków do nowej intifady, czyli powstania przeciwko Izraelowi.

Wspólnota międzynarodowa nie uznaje Jerozolimy za stolicę Izraela, a prawie 90 ambasad mieści się w Tel Awiwie. Izrael kontroluje Jerozolimę od 1967 roku, gdy w trakcie wojny sześciodniowej zajął wschodnią część miasta.