Siedemdziesiąt siedem osób przetransportowano do okolicznych szpitali. Co najmniej cztery z nich są w stanie bardzo ciężkim.

Amtrak poinformował, że w pociągu znajdowało się 78 pasażerów i pięć osób obsługi.

Jeden wagon spadł na ruchliwą autostradę przebiegającą pod wiaduktem i uderzył w kilka samochodów. Według lokalnych władz na autostradzie są ranni, ale nikt nie zginął. Kilka wagonów zwisa z wiaduktu. Na torach pozostała tylko tylna lokomotywa.

Jeden z pasażerów pociągu powiedział mediom, że ludzie wybijali okna, żeby wydostać się na zewnątrz.

Do katastrofy doszło, kiedy pociąg operatora Amtrak wykonywał pierwszy kurs na nowej, szybkiej trasie między miastami Tahoma i Olympia, na której dopuszczalna jest prędkość do 127 km/h.

Nie wiadomo na razie, co było przyczyną wykolejenia się pociągu.