Polak -  informuje RMF FM - został zatrzymany w lutym, gdy zmarł 87-latek, którym się opiekował. Krewni ofiary zgłosili też kradzież pieniędzy, kosztowności i kart banowych. Dlatego też funkcjonariusze zaczęli podejrzewać, że Polak mógł mieć coś wspólnego ze śercią swego podopiecznego. Sekcja wykazała, że mężczyzna zmarł przez zbyt niski poziom glukozy. W domu znaleziono strzykawki i ampułki z insuliną, a pielęgniarz przyznał się, że podał starszemu mężczyźnie lekarstwo.

Okazało się, że podobnych przypadków Polak ma na koncie więcej - 4 z 20 jego pacjentów trafiło w ciężkim stanie do szpitala, na szczęście udało się im uratować życie. Policja podejrzewa, że mężczyzna mógł próbować popełnić więcej podobnych czynów, więc prosi o kontakt wszystkich, którzy mogli go zatrudnić.