Centrowy dziennik "The Times" podkreśla ton rzeczniczki rosyjskiego MSZ Marii Zacharowej, która ostrzegła we wtorek, że "nie powinno się grozić państwu posiadającemu broń jądrową", a w odpowiedzi na spekulacje o cofnięciu telewizji RT (dawniej Russia Today) licencji na nadawanie w Wielkiej Brytanii dodała, że w takiej sytuacji w Rosji "nie będą działać żadne brytyjskie media".

"Times" podkreślił, że od poniedziałkowego wystąpienia w Izbie Gmin brytyjska szefowa rządu Theresa May oraz minister spraw zagranicznych Boris Johnson konsultowali się z władzami Niemiec, Francji i USA w sprawie uzyskania ich poparcia.

W środę Wielka Brytania przedstawi też swoje stanowisko na forum NATO, a May ma przedstawić w parlamencie planowaną reakcję rządu na działania Rosji; według mediów przewiduje się szereg sankcji finansowych i personalnych oraz wydalenie z kraju części rosyjskich dyplomatów.

Jednocześnie w rozmowie z "Timesem" były szef rządowej agencji odpowiedzialnej za cyberbezpieczeństwo GCHQ Robert Hannigan ostrzegł przed odwetowym atakiem cybernetycznym Wielkiej Brytanii, podkreślając, że "cyberkonflikt nie jest w niczyim interesie". - Musimy być pewni, że wszystko, co robimy, jest zgodne z naszymi wartościami - dodał.

Z kolei lider rosyjskiej opozycji Aleksiej Nawalny na łamach "Timesa" wezwał brytyjski rząd do nałożenia dotkliwych sankcji finansowych na Rosję i rosyjskich oligarchów, jako potencjalne cele wskazując m.in. właściciela klubu piłkarskiego Chelsea FC Romana Abramowicza, współwłaściciela Arsenalu Aliszera Usmanowa, a także wicepremiera Rosji Igora Szuwałowa.

Jego zdaniem problemu nie rozwiąże zakaz nadawania dla RT, wycofanie oficjalnej brytyjskiej delegacji z czerwcowych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji, wspólne stanowisko NATO "ani żadna z podobnych bzdur, które jedynie pozwolą na trzy kolejne lata tego samego".

- Dla Putina naprawdę nieprzyjemne byłoby, gdyby Anglicy wreszcie pogonili dziesiątki rosyjskich urzędników i oligarchów z ich rodzinami i pieniędzmi - ocenił.

Dziennik odnotował także tajemniczą śmierć byłego wicedyrektora rosyjskich państwowych linii lotniczych Aerofłot Nikołaja Głuszkowa. Głuszkow, który był krytykiem Putina i przyjacielem oligarchy Borisa Bieriezowskiego, został w poniedziałek znaleziony martwy w swoim mieszkaniu na południowym zachodzie Londynu. Śledztwo w tej sprawie prowadzi wydział antyterrorystyczny policji metropolitalnej.

"Skandal wokół osoby Skripala rozwija się w obliczu najpoważniejszych zagrożeń dla zachodnich demokracji od czasu zimnej wojny" - ocenił "Times" w komentarzu redakcyjnym, poświęconym cofaniu się demokracji na całym świecie i rosnącym autorytarnym nastrojom w Rosji, Chinach, Europie Wschodniej, a także na Bliskim i Dalekim Wschodzie.

Konserwatywny dziennik "Telegraph" zwrócił uwagę, że Rosja jednoznacznie odrzuciła brytyjskie ultimatum w sprawie przedstawienia wyjaśnień dotyczących śmierci Skripala. Publicysta gazety Philip Johnston ocenił jednak, że po przedstawieniu żądań Putinowi brytyjska premier "musi pójść za ciosem i pokazać równie zdecydowane działania".

"Po tym, jak w poniedziałek (podczas wystąpienia W Izbie Gmin) zachowała się jak lwica, May musi uważać, żeby teraz nie wyjść na małą myszkę. Niektórzy porównują tę sytuację z wojną o Falklandy i (...) są tu pewne podobieństwa: kobieta na stanowisku premiera, lewicowy lider Partii Pracy, ultimatum postawione przywódcy, który swój wizerunek buduje na własnej nieustępliwości i zmienności sojuszników. Podczas debaty z Izbie Gmin po inwazji w 1982 roku (polityk Partii Konserwatywnej) Enoch Powell powiedział, że kraj wkrótce się dowie, czy Thatcher zasługuje na przydomek Żelazna Dama. Wszyscy znamy odpowiedź. Teraz pytanie brzmi: z jakiego metalu jest premier May?" - napisał.

Tabloid "Daily Mail" również podkreślił stanowczą reakcję Rosji, pisząc na pierwszej stronie, że poprzez ostrą retorykę "Putin podnosi stawkę" w sporze wokół ataku na Skripala. Gazeta odnotowała także śmierć Głuszkowa, pisząc, że jest to "zagadkowa śmierć kolejnego krytyka" Kremla.

Jednocześnie zaznaczono, że rośnie poparcie dla zbojkotowania w jakiejś formie czerwcowych piłkarskich mistrzostw świata w Rosji, odkąd poparcie dla takiego pomysłu wyrazili politycy najważniejszych brytyjskich partii, a także szef MSZ Ukrainy Pawło Klimkin i redaktor naczelny niemieckiej gazety "Bild" Julian Reichelt.

Brytyjskie ultimatum wobec Rosji na złożenie wyjaśnień w sprawie użycia rosyjskiej broni chemicznej na terytorium Wielkiej Brytanii w ataku na Siergieja Skripala i jego córkę Julię minęło o północy z wtorku na środę. May ma się pojawić w Izbie Gmin krótko po południu, by przedstawić odpowiedź rządu w Londynie, w tym ewentualne sankcje wobec Kremla i jego sojuszników.