Według ludzi z amerykańskich służb, brytyjscy śledczy wiedzą już dużo lepiej, jak przepwadzono atak trucizną, w którym ucierpiał Siergiej Skripal i jego córka. Ich zdaniem - jak donosi amerykańska telewizja ABC - użyto substancji z czasów zimnej wojny. To coś, o czym Rosja mówiła, że nie ma - tłumaczy stacji agent amerykańskich służb. Sproszkowany środek umieszczono w kratkach wentylacyjnych BMW Skripala. Gdy mężczyzna włączał klimatyzację, wdychał truciznę. To było morderstwo, a nie próba nastraszenia - ocenia więc w ABC rozmówca stacji.

Okazało się, że w ataku ucierpiał nie tylko były podwójny agent, jego córka i policant, który pierwszy udzielał im pomocy, ale także ponad 30 innych osób. Na szczęście, jak informuje ABC,  pozostałe ofiary miały krótki czas kontaktu z trucizną i ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo.