Wielu zginęło, w tym kobiety i dzieci, w bezmyślnym ataku CHEMICZNYM w Syrii. Miejsce okrucieństwa jest zablokowane i otoczone przez wojsko syryjskie, powodując, że jest całkowicie niedostępne dla świata zewnętrznego. Prezydent (Władimir) Putin, Rosja oraz Iran odpowiadają za wspieranie Asada. (Asad) Słono za to zapłaci - napisał Trump na Twitterze.

Prezydent wezwał do zapewniania dostępu do miejsca rzekomego ataku chemicznego dla służb medycznych i śledczych. Kolejna humanitarna katastrofa bez powodu. CHORE! - dodał.

Gdyby prezydent (Barack) Obama przekroczył swoją "czerwoną linię", syryjska katastrofa skończyłaby się dawno temu. Zwierzę Asad byłoby historią! - napisał.

Poprzednik Trumpa w Gabinecie Owalnym, Obama, groził interwencją wojskową w Syrii, jeśli reżim Asada użyje broni chemicznej lub nawet jeśli do użycia takiej broni będzie się przygotowywał. Jak zaznaczał, była to amerykańska "czerwona linia".

Jak powiedział w niedzielę w wywiadzie dla stacji ABC doradca Trumpa ds. bezpieczeństwa Thomas Bosseret, USA nie wykluczają ataku rakietowego w odpowiedzi na raporty dotyczące użycia przez siły Asada broni chemicznej - przekazał Reuters. Nie wykluczamy żadnej z opcji - zaznaczył.

7 kwietnia 2017 roku USA zaatakowały ok. 60 pociskami samosterującymi bazę lotniczą wojsk rządowych w pobliżu miasta Hims. Była to odpowiedź na atak chemiczny z użyciem sarinu w Chan Szajchun z 4 kwietnia 2017 roku, w którym zginęło ponad 90 osób. Według ONZ za zbrodnie tą ponosiły odpowiedzialność władze syryjskie.

W niedzielę Organizacja Syrian American Medical Society (SAMS) oskarżyła syryjskie władze o atak chemiczny w sobotę wieczorem na szpital w Dumie we Wschodniej Gucie, w którym miało zginąć co najmniej 41 osób. Władze w Damaszku odrzucają te oskarżenia.

Syryjskie Obserwatorium Praw Człowieka podało, że nie jest w stanie potwierdzić informacji o użyciu broni chemicznej w Dumie. Dyrektor Obserwatorium Rami Abdel Rahman powiedział, że w Dumie zginęło 11 osób w wyniku uduszenia spowodowanego dymem z broni konwencjonalnej, użytej przez siły rządowe. Dodał, że 70 osób miało kłopoty z oddychaniem. Grupy syryjskich rebeliantów utrzymują jednak, że w ataku chemicznym zginęło ponad 100 cywilów.

Departament Stanu USA w oświadczeniu podkreślił, że informacje o masowych atakach chemicznych w Syrii są "przerażające" i jeśli się potwierdzą, będą wymagały "pilnej odpowiedzi ze strony międzynarodowej społeczności".

Rosja zaprzeczyła doniesieniom, jakoby syryjska armia przeprowadziła atak chemiczny - podał w niedzielę Interfax, powołując się na rosyjski resort obrony. Atak w Dumie potępiła Turcja; oświadczenie w tej sprawie wydało ministerstwo spraw zagranicznych w Ankarze.

Papież Franciszek: Z Syrii napływają straszliwe informacje

Papież Franciszek na zakończenie mszy w Niedzielę Miłosierdzia Bożego mówił, że z Syrii napływają "straszliwe informacje" o użyciu broni chemicznej. Jak dodał, nic nie może usprawiedliwić "użycia tych narzędzi zagłady". Zaapelował o podjęcie negocjacji.

- Z Syrii napływają straszliwe informacje o bombardowaniach z dziesiątkami ofiar, wśród których jest wiele kobiet i dzieci; wiadomości o wielu osobach, które ucierpiały z powodu substancji chemicznych zawartych w bombach - powiedział Franciszek.

- Módlmy się za zmarłych, rannych, za cierpiące rodziny. Nie ma dobrej wojny i złej wojny i nic nie może usprawiedliwić użycia takich narzędzi zagłady przeciwko bezbronnym osobom i ludności - dodał.

- Módlmy się o to, aby osoby odpowiedzialne politycznie i wojskowo wybrały inną drogę, drogę negocjacji, jedyną, która może doprowadzić do pokoju, a która nie byłaby drogą śmierci i zniszczenia - zaapelował.