Donald Trump, który rozpoczął licytację na stawki, jest przekonany o słuszności swojej polityki. Amerykański prezydent przyznał w piątek, że wojna handlowa może przejściowo spowodować "niewielki ból" dla Stanów Zjednoczonych, ale w długiej perspektywie przyniesie ona pożądane efekty. W odróżnieniu od kilku innych krajów, które pod groźbą wprowadzenia przez USA ceł importowych zgodziły się na negocjacje lub ustępstwa, Chiny oświadczyły, że nie boją się takiego starcia i gotowe są ponieść każdą cenę w obronie swoich interesów.

Tej wymianie ciosów z niepokojem przyglądają się rynki finansowe, na których w związku z kolejnymi zapowiedziami panuje duża zmienność nastrojów. Analitycy twierdzą, że jeśli wojna wybuchnie na pełną skalę - stracą wszyscy.