Turecki dziennik "Hurriyet" powiadomił, że do niszczyciela co najmniej cztery razy zbliżały się rosyjskie myśliwce.

Wcześniej dziennik "Washington Post" podał, że "Donald Cook" zawinął do cypryjskiego portu Larnaka, po czym odpłynął ku wschodniej części Morza Śródziemnego.

Dożd przypomina, że USA 7 kwietnia ub.r. użyły pocisków manewrujących Tomahawk podczas ataku na bazę syryjskich sił rządowych Szajrat w prowincji Hims. Ostrzał był odpowiedzią na atak bronią chemiczną na opanowane przez syryjskich rebeliantów miasto Chan Szajchun.

W poniedziałek prezydent USA Donald Trump oświadczył, że Stany Zjednoczone odpowiedzą rozwiązaniem siłowym na niedawny atak chemiczny na szpital w syryjskiej Dumie we Wschodniej Gucie. Zdaniem Zachodu atak ten był dziełem syryjskich sił rządowych.