Na uroczystości na Kremlu rosyjski prezydent powiedział, że "sytuacja na świecie nie może nie wywoływać niepokoju" i "staje się coraz bardziej chaotyczna". Dodał następnie: "jednak mamy mimo wszystko nadzieję, że na koniec zwycięży zdrowy rozsądek i stosunki międzynarodowe zaczną podążać konstruktywnym torem, a system światowy stanie się stabilniejszy i bardziej przewidywalny".

Wśród dyplomatów rozpoczynających misję w Moskwie, którzy wręczyli na Kremlu listy uwierzytelniające, byli m.in. ambasadorowie Austrii, Korei Południowej i Włoch. Putin podkreślił, że Rosja ceni sobie postawę, jaką Austria zajmuje w sprawach międzynarodowych. Nazwał ją "polityką stałej neutralności i zrównoważonym stanowiskiem w aktualnych kwestiach agendy europejskiej".

Wiedeń nie przyłączył się do decyzji części krajów UE o wydaleniu dyplomatów Rosji w reakcji na zamach w Anglii na byłego funkcjonariusza rosyjskiego wywiadu Siergieja Skripala.

Rosyjski prezydent zapowiedział w rozmowie z ambasadorem Korei Południowej, że tematem wizyty, jaką złoży w Moskwie w czerwcu prezydent tego kraju Mun Dze In, będzie sytuacja na Półwyspie Koreańskim.

Zwracając się do ambasadora Włoch zapewnił, że Rosja jest gotowa do aktywizacji współpracy z tym krajem w trakcie włoskiego przewodnictwa w tym roku w Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE).

Putin zadeklarował, że Rosja będzie "konsekwentnie opowiadać się za wzmocnieniem bezpieczeństwa globalnego i regionalnego". Moskwa - według jego słów - będzie "w pełnej mierze wywiązywać się ze swych zobowiązań międzynarodowych" i budować relacje z partnerami "w oparciu o szacunek, kierując się normami prawa międzynarodowego i statutem ONZ".