Wiadomość dziennika potwierdziły w niedzielę agencji Reuters dwa źródła zbliżone do sprawy.

Haspel została wezwana do Białego Domu w piątek na spotkanie w celu omówienia jej roli w programie przesłuchań podejrzanych o terroryzm osób z użyciem takich technik, jak podtapianie (ang. waterboarding), powszechnie potępianego jako tortura - pisze "Washington Post".

Haspel powiedziała w Białym Domu, że się wycofa, aby uniknąć w środę przesłuchania w senackiej komisji ds. wywiadu, które mogłoby zaszkodzić Centralnej Agencji Wywiadowczej - oświadczyło źródło "WP". Następnie Haspel wróciła do siedziby CIA w Langley, w stanie Wirginia.

Urzędnicy Białego Domu, w tym przedstawiciel ds. prawnych Marc Short i rzeczniczka Sarah Sanders, udali się w piątek do Langley na rozmowy, które trwały kilka godzin, lecz nie uzyskali zapewnienia Haspel, że wytrwa przy nominacji - pisze "WP". W sobotę po południu Biały Dom zapewniał, że Haspel się nie wycofa.

Prezydent Trump poinformował w marcu, że Gina Haspel będzie następczynią na stanowisku dyrektora CIA Mike'a Pompeo, który został sekretarzem stanu USA. Haspel, długoletnia agentka CIA i obecna wicedyrektor agencji, miała być pierwszą kobietą na tym stanowisku.

Po ogłoszeniu przez Trumpa nominacji amerykańska prasa przypominała, że Haspel brała udział w amerykańskim programie tajnych więzień, w których podejrzani o działalność terrorystyczną byli poddawani brutalnym przesłuchaniom.