- Porozumienie z Iranem z 2015 roku było w "samej swej istocie" nieudane. Mamy dowody, że Teheran pracował na programem nuklearnym mimo podpisania tej umowy - powiedział Trump.

Trump powiedział, że poprzedni układ nigdy nie przyniósłby pokoju. Dodał, że jeśli Iran zdecyduje się na rozmowy w sprawie nowego porozumienia, to on "jest w stanie i jest chętny" do podjęcia negocjacji na ten temat.

Trump zapowiedział nałożenie sankcji na Iran. Dodał, że amerykańskie restrykcje mogą objąć również inne kraje.

Prezydent podkreślił, że układ z Teheranem, z którego wycofuje on USA, nie zapobiegł "destabilizującym działaniom Iranu", takim jak terroryzm.

Dodał, że gdyby pozostawił w mocy dotychczasowe porozumienie, na Bliskim Wschodzie doszłoby do wyścigu zbrojeń nuklearnych.

Resort finansów USA ogłosił, że w ciągu 90 dni wycofa licencje na eksport do Iranu dóbr i usług związanych z lotnictwem, motoryzacją, sprzedażą metali, aluminium, stali i węgla; po upływie 180 dni nałoży ponownie sankcje na transakcje związane z handlem ropą.

Po upływie 90 dni wejdzie w życie zakaz nabywania przez Iran amerykańskich dolarów.

Bolton powiedział, że zagraniczne przedsiębiorstwa będą miały kilka miesięcy "na wyjście z Iranu".

Dodał, że decyzja Trumpa ws. Iranu jest sygnałem dla Korei Płn., że USA "nie zaakceptują nieadekwatnych porozumień".

We wtorkowym wystąpieniu telewizyjnym prezydent Iranu Hasan Rowhani stwierdził, że decyzja Trumpa jest "historycznym doświadczeniem" dla Iranu. Podkreślił, że USA "nigdy nie dotrzymywały swoich zobowiązań". Dodał, że zlecił szefowi MSZ negocjowanie porozumienia nuklearnego z innymi krajami.

- Iran pozostanie stroną porozumienia nuklearnego pomimo wycofania się USA - ogłosił Rowhani. Dodał, że "nie ma dużo czasu" na negocjacje z innymi światowymi mocarstwami w sprawie utrzymania porozumienia.

- Jeżeli negocjacje zakończą się fiaskiem, Iran będzie wzbogacał uran "bardziej niż w przeszłości... w nadchodzących tygodniach" - powiedział.

Zdaniem Rowhaniego decyzja prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu USA z porozumienia to "wojna psychologiczna".

Szef Rady Europejskiej Donald Tusk oświadczył, że na przyszłotygodniowym szczycie unijnym w Sofii przywódcy zajmą się decyzjami prezydenta USA Donalda Trumpa ws. handlu i porozumienia z Iranem. Te decyzje spotkają się ze wspólną europejską odpowiedzią - dodał.

"Decyzje (prezydenta USA - PAP) Donalda Trumpa ws. porozumienia z Iranem i handlu spotkają się z wspólną europejską odpowiedzią. Przywódcy UE zajmą się tymi kwestiami na szczycie w Sofii w przyszłym tygodniu" - napisał Tusk we wtorek wieczorem na Twitterze.

Tusk w czwartek wziął udział w kolacji roboczej z sekretarzem generalnym NATO Jensem Stoltenbergiem i przewodniczącym Komisji Europejskiej Jean-Claude'em Junckerem, podczas której omawiano m.in. kwestie porozumienia z Iranem.

Netanjahu: Bardzo doceniamy decyzję Trumpa ws. umowy nuklearnej

Premier Izraela Benjamin Netanjahu oświadczył we wtorek, że Izrael "bardzo docenia" decyzję podjętą przez prezydenta Donalda Trumpa o wycofaniu USA z porozumienia nuklearnego z Iranem. Prezydent Trump podjął odważną i odpowiednią decyzję - ocenił Netanjahu.

Premier dodał, że porozumienie nuklearne stanowiło "receptę na katastrofę, katastrofę dla naszego regionu, katastrofę dla światowego pokoju".

Decyzja Trumpa to "odważne rządy", które obalą reżim w Iranie - ocenił minister obrony Izraela Awigdor Lieberman.

Macron: Francja, Niemcy i W. Brytania ubolewają nad decyzją Trumpa

Globalny "system nierozprzestrzeniania broni jądrowej jest zagrożony" - powiedział.

Macron zapowiedział ponadto, że Paryż będzie pracował nad szerszą umową dotyczącą działalności nuklearnej Iranu, jego programu balistycznego i działań Teheranu na Bliskim Wschodzie.

"Wspólnie będziemy pracować nad szerszymi ramami, dotyczącymi działalności nuklearnej (Teheranu) po 2025 roku, działań związanych z pociskami balistycznymi i stabilności na Bliskim Wschodzie, m.in. w Syrii, Jemenie i Iraku" - napisał na Twitterze francuski prezydent.