Tym samym miałaby zaniknąć instytucja rejestrowanych związków partnerskich. W pisemnej opinii eksperci prawni rządu zalecali, by zajął on neutralne stanowisko wobec proponowanej nowelizacji kodeksu cywilnego ze względu na to, że temat małżeństw homoseksualnych jest drażliwy i nadaje się do ogólnospołecznej dyskusji. Według projektu, ludzie tej samej płci mieliby w małżeństwie te same prawa i obowiązki, jakie mają w małżeństwie mąż i żona. Chodzi na przykład o używanie wspólnego nazwiska, prawo do renty wdowiej oraz o prawa i obowiązki wobec wychowywanych wspólnie dzieci.

Pod projektem podpisało się 46 deputowanych do 200-osobowej Izby Poselskiej. Sygnatariusze reprezentują sześć partii, w tym kierowany przez Babisza centroprawicowy ruch ANO, mającą współtworzyć z nim koalicję rządową Czeską Partię Socjaldemokratyczną (CSSD) oraz zamierzającą popierać koalicję w głosowaniach parlamentarnych Komunistyczną Partię Czech i Moraw (KSCM).

Projektu nie poparł żaden z posłów centroprawicowej Obywatelskiej Partii Demokratycznej (ODS), antyimigranckiego ruchu Wolność i Demokracja Bezpośrednia (SPD) oraz Unii Chrześcijańskiej i Demokratycznej - Czechosłowackiej Partii Ludowej (KDU-CSL).

Jak napisali projektodawcy, "podstawową zasadą proponowanej nowelizacji jest zapewnienie parom tej samej płci oraz ich dzieciom takiej samej godności i takiej samej ochrony życia rodzinnego, jaka z mocy prawa zapewniana jest małżonkom oraz ich dzieciom i w ten sposób zagwarantowanie im równego statusu nie tylko społecznego, ale także prawnego".

W Izbie Poselskiej poprzedniej kadencji zgłoszono projekt umożliwienia żyjącym w zarejestrowanych związkach partnerskich osobom tej samej płci adopcji dziecka partnera bądź partnerki. Po pierwszym czytaniu projekt nie był dalej procedowany. Równocześnie pojawił się projekt posłów z różnych partii, by wprowadzić ustawową ochronę małżeństwa jako związku mężczyzny i kobiety.