Komisja jest oczywiście świadoma sytuacji, jaka ma miejsce na zachodnim szlaku migracyjnym. To nie jest nowa sytuacja, śledzimy te wydarzenia bardzo uważnie - powiedziała na poniedziałkowej konferencji prasowej w stolicy Belgii rzeczniczka KE Natasha Bertaud.

Hiszpańska służba ratownictwa morskiego podała, że tylko w niedzielę rano uratowała 123 migrantów, próbujących przeprawić się przez Morze Śródziemne z Afryki Północnej do Europy. Migranci zostali przechwyceni z 12 różnych łodzi, do których dopłynęły jednostki ratownicze w Cieśninie Gibraltarskiej.

Od piątku do soboty do południowej Hiszpanii z Maroka przybyło ponad 1,2 tys. nielegalnych migrantów. Piątek, kiedy łodziami do brzegów Andaluzji dotarło około 1000 Afrykańczyków, był rekordowym dniem pod względem napływu migrantów drogą morską.

Rzeczniczka KE poinformowała, że komisarz ds. migracji i spraw wewnętrznych Dimitris Awramopulos rozmawiał w piątek z ministrem spraw wewnętrznych Hiszpanii Fernando Grande-Marlaska Gomezem.

Faktycznie do Hiszpanii - pozostającej do tej pory w cieniu wydarzeń najpierw w Grecji, a później we Włoszech - przez cały czas przybywali migranci, jednak w związku z uszczelnieniem szlaków migracyjnych we wschodniej i środkowej części Morza Śródziemnego dopiero teraz Półwysep Iberyjski staje się coraz częściej celem podróży.

Do Hiszpanii przybyło w tym roku ponad 20 tys. migrantów. Według ONZ-owskiej Międzynarodowej Organizacji do Spraw Migracji (IOM) jest to dwa razy więcej, niż w tym samym czasie w poprzednim roku. Do Włoch dopłynęło w tym roku nieco ponad 17 tys. osób, a do Grecji - 14,5 tys. Ogólnie jednak liczba migrantów przybywających do Europy w tym roku znacząco spadła w porównaniu do 2017 r.

Szef hiszpańskiej dyplomacji Josep Borrell porównał sytuację wokół szlaków w basenie Morza Śródziemnego do układu naczyń połączonych. Jeżeli zamkniesz szlaki w środkowej części Morza śródziemnego, to migranci wykorzystają zamiast nich drogę przez zachodnią część Morza Śródziemnego - mówił.

Wydawane w Brukseli "Politico" pisze, że dotychczas nie było znacznych konsekwencji politycznych tego trendu. Ale - ostrzega - w związku rosnącą liczbą przybywających wkrótce reputacja kraju umiarkowanego w kwestii imigracji może zostać przetestowana.

Hiszpańskie media podają, że wraz z nasilonym w ostatnich tygodniach napływem migrantów samorządy południowej Hiszpanii kierują do rządu w Madrycie liczne apele o wsparcie finansowe i dodatkowy personel do przyjmowania Afrykańczyków.

Komisja Europejska przypomniała w poniedziałek, że już dostarcza wsparcia Hiszpanii oraz Maroko. 2 lipca KE przyznała prawie 25 mln euro hiszpańskiemu ministerstwu ds. zatrudnienia i zabezpieczenia społecznego oraz tamtejszemu Czerwonemu Krzyżowi. Środki zostały przeznaczone na zapewnienie opieki zdrowotnej, żywności i zakwaterowania migrantom, przybywającym na południowe wybrzeże Hiszpanii oraz do miast Ceuta i Melilla.

Władze w Madrycie starają się teraz o dodatkowe wsparcie. Hiszpania poprosiła o pomoc nadzwyczajną. Teraz szybko analizujemy ten wniosek - powiedziała Bertaud.

Komisja Europejska nie ma wielkich oczekiwań w związku ze spotkaniem w Genewie organizowanym przez Wysokiego Komisarza Narodów Zjednoczonych do spraw Uchodźców (UNHCR) i IOM, podczas którego omawiany ma być temat ośrodków do wysadzania migrantów uratowanych na morzu. "To pierwsza dyskusja. Spodziewamy się, że będzie kontynuowana jesienią. Nie oczekujemy dużych rezultatów na tym etapie" - podkreśliła rzeczniczka KE.

Ośrodki do wysadzania migrantów to najnowszy pomysł UE, który ma zniechęcać migrantów, a przede wszystkim przemytników do organizowania przepraw przez Morze Śródziemne. Na razie inicjatywa jest jednak dość mglista, bo nie ma porozumień z krajami spoza UE, które miałyby takie ośrodki gościć u siebie.