Za podejrzanymi wystawiono europejski nakaz aresztowania. Brytyjska prokuratura nie będzie jednak występować o ekstradycję mężczyzn z Rosji, gdyż konstytucja tego państwa nie zezwala na takie działania wobec swoich obywateli.

Podróżujący na rosyjskich paszportach mężczyźni mieli przylecieć do Londynu z Moskwy 2 marca, a wrócili do Rosji 4 marca - przekazała policja. W ich pokojowym hotelu w brytyjskiej stolicy znaleziono środek paralityczno-drgawkowy Nowiczok.

Usłyszeliśmy lub zobaczyliśmy dwa nazwiska (podejrzanych), te nazwiska mnie osobiście nic nie mówią, tym bardziej, że Scotland Yard sam przyznał, że te nazwiska to najwyraźniej pseudonimy"- ocenił w środę doradca prezydenta Rosji Jurij Uszakow. dziennikarzom w Moskwie. Nie rozumiem, czemu to miało służyć i jaki przekaz wysyła strona brytyjska. Trudno to zrozumieć - dodał.

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow oświadczył w czwartek, że niedopuszczalne są brytyjskie zarzuty, jakoby wysokie rangą rosyjskie osobistości oficjalne zaaprobowały otrucie b. oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego Siergieja Skripala z użyciem środka paralityczno-drgawkowego Nowiczok.

Pieskow powiedział, że w tę sprawę nie była zaangażowana żadna rosyjska osobistość oficjalna, na żadnym szczeblu. Powtórzył, że Rosja nie miała nic wspólnego z tym, co stało się w brytyjskim Salisbury.

Zapytany, czy strona rosyjska sprawdzi tożsamość dwóch mężczyzn, wskazanych przez Brytyjczyków jako sprawcy zamachu na Skripala, Pieskow oświadczył, że Londyn nie zwrócił się oficjalnie w tej sprawie.

Brytyjska premier Theresa May powiedziała w środę, że mężczyźni podejrzani przez prokuraturę o próbę zabójstwa Skripala zostali zidentyfikowani jako oficerowie rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU i musieli działać za przyzwoleniem władz w Moskwie.

Wcześniej brytyjska prokuratura poinformowała o wydaniu nakazów aresztowania dwóch obywateli Rosji podejrzanych o usiłowanie zabójstwa Skripala i jego córki Julii: Aleksandra Pietrowa i Rusłana Boszyrowa. Jak zaznaczono, obaj wielokrotnie używali pseudonimów i fałszywych tożsamości, więc niemożliwe jest ustalenie tego, czy podane nazwiska są prawdziwe.

Szefowa rządu zastrzegła, że działalność GRU "jest zagrożeniem dla wszystkich naszych sojuszników i naszych obywateli" oraz zapowiedziała dalsze wzmocnienie działań mających na celu zwalczanie aktywności rosyjskiego wywiadu wojskowego na terenie Europy.

May zapewniła też, że Wielka Brytania "wykorzysta wszystkie dostępne możliwości z zakresu bezpieczeństwa narodowego", aby zmierzyć się z zagrożeniem ze strony GRU.

Premier wyraziła również frustrację brakiem współpracy ze strony rosyjskiego państwa, podkreślając, że próba ekstradycji oskarżonych mężczyzn byłaby "próżna". Jak zastrzegła, decyzja o przeprowadzeniu ataku na Skripala musiała być podjęta "poza GRU, na najwyższych szczeblach rosyjskich władz".

Brytyjski wiceminister spraw wewnętrznych Ben Wallace ocenił w czwartek, że za przeprowadzoną zdaniem Londynu przez rosyjski wywiad wojskowy GRU próbę zabójstwa Siergieja Skripala i jego córki "bardzo dużą odpowiedzialność ponosi" rosyjski prezydent Władimir Putin.

Marcowy atak na Skripala wywołał jeden z największym kryzysów dyplomatycznych w relacjach Wielkiej Brytanii z Rosją od zakończenia zimnej wojny i doprowadził do wydalenia ponad 120 rosyjskich dyplomatów z państw Zachodu, w tym USA i większości krajów UE.