W ostatnim czasie Polska nie dała się poznać od strony strategicznego wyczucia w kwestiach międzynarodowych. (...) Podczas gdy premier Węgier Viktor Orban świadomie i zręcznie dąży do konfrontacji z Brukselą, Polacy zachowują się w sposób uparty i milczą. (...) Obóz (Jarosława) Kaczyńskiego jest zbytnio skoncentrowany na Polsce i zbyt mało interesuje się wszystkim, co dzieje się poza granicami kraju - wskazuje "Die Welt".

Na tym tle - ocenia - podróż prezydenta Dudy do Waszyngtonu była chlubnym wyjątkiem. Według gazety "Duda nalegał u prezydenta USA na wysłanie większej liczby amerykańskich żołnierzy do Polski i wykazał się przy tym chłopskim sprytem, proponując, by ewentualna stała amerykańska baza nazywała się Fort Trump. (...) W Warszawie najwyraźniej zrozumiano, na jakich zasadach działa gospodarz Białego Domu i jak można go włączyć w realizację własnych interesów".

Publicystka "Die Welt" pisze, że strach przed prezydentem Rosji Władimirem Putinem i rosyjską agresją "przepędza ociężałość z polskiej dyplomacji". Wskazuje, że Niemcy powinny baczniej przyjrzeć się porozumieniu, jakie Duda i Trump podpisali we wtorek, bo "nowa polsko-amerykański sojusz tworzy (wspólny) front przeciw (gazociągowi) Nord Stream 2", który ożywia "odwieczny lęk Polaków przed staniem się zakładnikiem Rosji".

Ustawiczne ostrzeżenia Polski dotąd nie zrobiły wrażenia na nikim w Berlinie i Moskwie, ale jeśli teraz Trump, który najchętniej eksportowałby amerykański skroplony gaz ziemny, włączy się w ten konflikt, układ sił przesunie się na korzyść Warszawy. Dobre zagranie jak na kraj, który poza tym rzadko patrzy dalej niż czubek własnego nosa - konkluduje "Die Welt".

Odmienną ocenę wystawia Dudzie "Sueddeutsche Zeitung", która ocenia, że gdyby nie propozycja zainwestowania przez Polskę 2 mld dolarów w amerykańską bazę i nadania jej nazwy Fort Trump, "żadna gazeta nie zająknęłaby się ani o wizycie polskiego prezydenta w Białym Domu, ani o reakcji Donalda Trumpa, bo sam pomysł nie jest nowy".

Jako coś zdumiewającego "SZ" ocenia fakt, że "skryty zazwyczaj, prawicowo-populistyczny rząd Polski" propozycję tę upublicznił, bo "podobne inicjatywy są zwykle omawiane w sekrecie". W tej sytuacji pomysł Warszawy wygląda przede wszystkim na zabieg PR, dzięki któremu polski rząd chce zapunktować u patriotycznie usposobionych wyborców - ocenia "Sueddeutsche Zeitung".