- Każde użycie broni chemicznej jest przestępstwem. Nie ma znaczenia, czy jest ona stosowana na masową skalę przez niedemokratyczne reżimy przeciwko własnym obywatelom w celu zabezpieczenia ich władzy, czy też jest wykorzystywana w przez państwa wobec osób za granicą, na których dane państwo chce się zemścić - powiedział prezydent w trakcie posiedzenia Rady Bezpieczeństwa w środę w Nowym Jorku.

Jak zaznaczył, z tego względu "główny obowiązek wspólnoty międzynarodowej jest określony przez porządek oparty na zasadach: przestępcy muszą zostać postawieni przed sądem".

- Żadnego pojedynczego użycia broni chemicznej nie można pozostawić bez odpowiedzi, ponieważ podważa ono nie tylko podstawowe poczucie sprawiedliwości, ale także prowadzi do erozji systemów nieproliferacji i rozbrojenia, a w konsekwencji zagraża bezpieczeństwu nas wszystkich - oświadczył Duda.

Jak podkreślił, "brutalne ataki, skierowane głównie przeciwko ludności cywilnej, mają ten sam cel - zastraszanie społeczności międzynarodowej". - Społeczność ONZ nie może zaakceptować takich metod. Nasza bezczynność będzie tylko zachęcać sprawców - zaznaczył polski prezydent.

Duda wyraził nadzieję, że sfinalizowanie nowego unijnego mechanizmu sankcji, zakończonego w ramach Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej, pozwoli "wywierać odpowiednią presję na obecnych i przyszłych sprawcach, a także powstrzymywać ich od tych niedopuszczalnych działań".

- Wszyscy mieliśmy nadzieję, że broń chemiczna zostanie skutecznie zakazana przez Konwencję o broni chemicznej. Musimy mocno stać za naszymi własnymi zasadami i normami, które są filarami porządku międzynarodowego - podkreślił prezydent.

Zaznaczył, że podobnie jak w latach poprzednich, Polska przedstawi Zgromadzeniu Ogólnemu Narodów Zjednoczonych projekt rezolucji w sprawie wdrożenia konwencji o zakazie broni chemicznej. Jak dodał, bardzo ważne jest zachowanie integralności tych zasad.

- Dlatego wzywamy wszystkie państwa członkowskie do zapewnienia silnego, jasnego i zjednoczonego przesłania o poparciu całej społeczności międzynarodowej dla integralności Konwencji o zakazie broni chemicznej i wysiłków Organizacji ds. Zakazu Broni Chemicznej - oświadczył polski prezydent.

"Polska z zadowoleniem przyjmuje wysiłki MAEA dot. kontroli zobowiązań Iranu"

Duda zaznaczył, że każdy akt rozprzestrzeniania broni jądrowej "jest porażką zarówno społeczności międzynarodowej, jak i porządku światowego opartego na zasadach".

- Musimy też pamiętać, że zawsze obejmuje ono nie tylko państwo, które rozwija potencjał jądrowy, ale także tych, którzy dostarczają mu środków do jego osiągnięcia, a mianowicie: technologię, materiały i zasoby - oświadczył polski prezydent.

Jak mówił, ogromne znaczenie dla każdego porozumienia, które ma na celu kontrolowanie programów jądrowych, ma to, aby zagwarantować, że środki te będą wykorzystywane wyłącznie do celów pokojowych.

- Naszym obowiązkiem jest ocena tych umów pod kątem ich celów i podjęcie odpowiednich działań. Nie powinniśmy odwracać uwagi od tych, którzy działają wbrew traktatowi o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej, zapewniając środki do rozwoju zdolności broni jądrowej lub pomagając w inny sposób w jej rozwoju - podkreślił Duda.

Jak mówił, Polska z zadowoleniem przyjmuje wysiłki Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej mające na celu ścisłe monitorowanie i weryfikację zobowiązań Iranu.

- Pozwolę sobie również skorzystać z tej okazji, aby pochwalić kluczową rolę, jaką Agencja odgrywa w obszarze nieproliferacji. System zabezpieczeń Agencji jest podstawowym elementem systemu nierozprzestrzeniania broni jądrowej i odgrywa niezbędną rolę we wdrażaniu traktatu o nierozprzestrzenianiu broni jądrowej - oświadczył prezydent.

Duda wyraził satysfakcję z "perspektywy procesu denuklearyzacji na Półwyspie Koreańskim. Podkreślił jednocześnie, że trwały pokój nie zostanie osiągnięty bez denuklearyzacji KRLD w sposób "pełny, sprawdzalny i nieodwracalny". "Do tego czasu społeczność międzynarodowa musi pozostać zjednoczona w utrzymywaniu rzeczywistej i konsekwentnej presji na KRLD, w tym poprzez utrzymywanie reżimu sankcji ONZ" - oświadczył Duda.

Duda wskazał też na pogorszenie się warunków bezpieczeństwa w regionie Europy Środkowej i Wschodniej. - W ciągu ostatnich kilku lat byliśmy świadkami wyraźnego naruszenia memorandum budapeszteńskiego gwarantującego integralność terytorialną Ukrainy w zamian za pokojową i dobrowolną denuklearyzację. Słyszeliśmy również o używaniu broni jądrowej do zakończenia konwencjonalnych konfliktów - mówił prezydent.

Polski prezydent zaznaczył, że odpowiedź społeczności międzynarodowej na wskazane przez niego wyzwania powinna po pierwsze polegać na pełnym wdrożeniu "dobrze ugruntowanych i powszechnie uznanych traktatów i norm prawa międzynarodowego".

Duda podkreślił też konieczność udzielenia wsparcia i pełnego zaufania międzynarodowym mechanizmom mających na celu zapobieganie wykorzystaniu broni masowego rażenia. Dodał, że konieczne jest też zaangażowanie w inicjatywy mające na celu zwalczanie działań związanych z proliferacją oraz promowanie przejrzystości i weryfikacji.

W środę po południu lokalnego czasu prezydent Andrzej Duda zabierze głos na forum 73. sesji Zgromadzenia Ogólnego ONZ.