- Kibicujemy polskiemu ministrowi spraw wewnętrznych i coraz donośniejszym głosom w austriackim rządzie, by zarówno Polacy, jak i Austriacy zajęli w związku z globalnym paktem do spraw migracji podobne stanowisko jak Węgry oświadczył Szijjarto, który przebywa w Astanie na konferencji wodnej.

W lipcu Węgry oficjalnie zgłosiły Organizacji Narodów Zjednoczonych wystąpienie z procesu przyjmowania globalnego paktu migracyjnego (Global Compact for Safe, Orderly and Regular Migration, GCM). Szijjarto oznajmił wówczas, że niezgodność stanowisk Węgier i ONZ w sprawie migracji jest nie do rozwiązania i Węgry zachowają swą dotychczasową politykę migracyjną, czego "nie zmieni żaden globalny pakiet".

We wtorek szef MSWiA Joachim Brudziński zapowiedział, że będzie rekomendował premierowi odstąpienie Polski od porozumienia CGM. Jak ocenił, może ono rodzić niebezpieczeństwa dla Polski i stanowić zachętę do podejmowania nielegalnej migracji.

W środę Szijjarto wyraził nadzieję, że inicjatywa polskiego ministra spraw wewnętrznych zakończy się powodzeniem, „coraz głośniejsze opinie spotkają się z oddźwiękiem także w austriackim rządzie” i coraz więcej państw ONZ przyłączy się do Stanów Zjednoczonych i Węgier, aby zwrócić uwagę na to, że „sposób, w jaki ONZ może odpowiedzieć na wyzwania migracyjne, zagraża światu i jest najgorszym z możliwych”.

Węgierski minister zaznaczył, że procesów migracyjnych nie należy podsycać, tylko "trzeba je wreszcie zatrzymać”.

- Im więcej państw ONZ zwróci na to uwagę, tym większa szansa, że ONZ nie popełni w przyszłości tego samego błędu co Unia Europejska – oświadczył.

Zastrzeżenia do GCM zgłosił w środę także rząd Austrii. - Są tam punkty sprzeczne z naszym programem rządowym - powiedział wicekanclerz Heinz-Christian Strache, nie wdając się w szczegóły. Dodał, że polityka migracyjna powinna wychodzić z "suwerenności i autonomii państw".

Szijjarto zauważył, że na świecie zachodzi coraz więcej procesów, które mogą wywołać nowe fale migracji. Jednym z najważniejszych jest według niego „kryzys wodny, na progu którego stoi świat”. Jak dodał, w wielu punktach świata występuje chroniczny brak wody, a w innych miejscach wody jest za dużo, jak również na skutek zmian klimatycznych w przyszłości mogą zniknąć pod wodą wyspy i niżej położone tereny.

To – jak podkreślił – grozi nowymi falami migracji i dlatego „ONZ zamiast wywoływać fale migracji” powinna skoncentrować się na zlikwidowaniu przyczyn mogących do nich prowadzić.

Jak dodał, Węgry wystąpią z inicjatywą, by w ramach ONZ stworzyć organizację międzyrządową, która potrafiłaby wypracować niezbędną politykę wobec kryzysów wodnych na świecie i wyzwań dotyczących wody, a także umiałaby zachęcić do jej poparcia państwa członkowskie ONZ.