Co drugi rosyjski dyplomata to szpieg
Kiedy wchodzisz do rosyjskiej placówki dyplomatycznej w Londynie, miej się na baczności - masz 50 procent szans, że trafisz na szpiega. Brytyjskie media alarmują, że na Wyspach roi się od agentów, którzy mają bacznie obserwować wszystkie kroki miejscowych. Tak wielu nie było ich od czasów zimnej wojny.
Pogoda
POLSKA
Środa 2012-02-15

temp. min -16°C max. 3°C
opady:
umiarkowane opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Rosjanie mają na oku i wojsko, i sprawy gospodarcze, a także wszystkich politycznych przeciwników Władimira Putina, z Borysem Bieriezowskim na czele - wylicza "Sunday Telegraph".
W tej chwili w rosyjskiej ambasadzie urzęduje 62 dyplomatów. Ocenia się, że aż połowa z nich to agenci rosyjskiego wywiadu. Taka sytuacja była ostatni raz w czasach zimnej wojny.
Ostatnio jednak Rosjanie mają z Brytyjczykami na pieńku - zaczęło się od zabójstwa byłego rosyjskiego szpiega Aleksandra Litwinienki, które Scotland Yard wiąże z Kremlem. Potem była rosyjska odmowa ekstradycji Andrieja Ługowoja, który miał podać Litwinience truciznę. A gdy było już bardzo źle, oba kraje zaczęły wyrzucać dyplomatów drugiej strony.




































Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!