Tak esesmani bawili się w Auschwitz
Roześmiany zbrodniarz doktor Mengele, śpiewający oficerowie oświęcimskiego obozu w objęciach niemieckich sanitariuszek - wszyscy odpoczywają po ciężkiej pracy, jaką było mordowanie setek tysięcy więźniów. Do muzeum Auschwitz-Birkenau trafił z waszyngtońskiego muzeum Holokaustu szokujący album ze zdjęciami wykonanymi przez jednego z esesmanów.
- Brazylijskie bliźniaki doktora Mengele
- Bush płacze: Trzeba było zbombardować Auschwitz
- Zbrodniarz Mengele wymknął się agentom
- Turysta rozpoznał w Auschwitz ojca-esesmana
- Wszystko, co musisz wiedzieć o opalaniu >>>
Pogoda
POLSKA
Poniedziałek 2012-05-28

temp. min 2°C max. 23°C
opady:
niewielkie opady
Twoje miasto:
Program TV
Sprawdź program swojej ulubionej stacji:
Muzyka, wypoczynek na leżakach, chłodne piwko, śmiech i radosna zabawa - jednym słowem, sielanka. Takie obrazki można obejrzeć aż na 116 nieznanych dotąd zdjęciach. Na fotografiach widać zrelaksowanych esesmanów i uśmiechnięte młode dziewczyny ze służby pomocniczej SS.
Na niektórych zdjęciach "nadludzie" śpiewają przy akompaniamencie harmonii i zajadają się jagodami. A wszystko w czasie, gdy komory gazowe i kominy pracowały w Auschwitz pełną parą.
Większość unikatowych ujęć powstała latem 1944 r. w leżącym niedaleko Oświęcimia Międzybrodziu Bialskim. Tutaj na zboczu jednej z beskidzkich gór znajdował się ośrodek wypoczynkowy
dla obozowej załogi Auschwitz.
Druga grupa fotografii pochodzi głównie z terenów lazaretu SS, mieszczącego się w sąsiedztwie obozu koncentracyjnego Auschwitz II-Birkenau.
"Brak na ich twarzach jakichkolwiek śladów emocji związanych z codzienną, zbrodniczą, obozową działalnością" -mówi Jarosław Mensfelt z oświęcimskiego muzem.
Amerykańscy i polscy historycy zidentyfikowali na zdjęciu kilkunastu zbrodniarzy, wśród nich Josefa Mengele, znanego głównie z przeprowadzanych na dzieciach eksperymentów, założyciela i
głównego komendanta obozu Auschwitz Rudolfa Hoessa oraz samego właściciela albumu, Karla Hoeckera.
Wystawę zdjęć będzie można wkrótce obejrzeć w oświęcimskim muzeum.

























~Jerzy Ulicki-Rek2011-04-30 14:50
""Brak na ich twarzach jakichkolwiek śladów emocji związanych z codzienną, zbrodniczą, obozową działalnością" -mówi Jarosław Mensfelt z oświęcimskiego muzem."
Panie Mansfeld:)To co panska chora wyobraznia widzi na tych zdjeciach to panska sprawa:)
Najpierw prosze mi udowdnic te "codzinna zbrodnicza dzialanosc" bo na razie tylko pan ja wiedzie na tych zdjeciach:)
Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.
Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!